Dostałam nowy cennik PKO BP sa....podwyzki..

Odejście od tematu...
...w tych kilku postach wywołane zostało ostrą polemiką nt. zapowiedzi zmian w
Taryfie Opłat i Prowizji w PKO.
Przechodząc do tematu. Dziś wyczytałem w prasie fachowej, że posłowie SLD na
komisji sejmowej zwrócili się do Min.Skarbu z pretensją - dlaczego dopuszcza
do podwyżek cen w banku PKO BP SA - otrzymali odpowiedź (przypomniano im ), że
bank jest samodzielny, komercyjny i rząd nie ma wpływu na jego politykę cenową.
Od siebie dodam, że w wyniku ostrej walki konkurencyjnej w polskim systemie
bankowym systematycznie obniżają się marże bankowe na produktach i banki
(podobnie jak na Zachodzie Europy) zmuszone są dokładnie analizować i
wykorzystać możliwości podwyższenia stawek opłat i prowizji. Widać takie
mozliwości są (na tle poziomu cen w systemie bankowym) kiedy PKO BP SA ceny
podnosi. Może poprzez zmiany cen bank ten realizuje dodatkowe cele strategiczne?
Trudno powiedzieć.
Jedno jest pewne - jako klienci banków - mamy wielki wybór usług bankowych
i podwyżka opłat i prowizji powinna byc zmartwieniem banku ktory podwyzki
wprowadza , a nie nas - klientów banków.
m
m

 

Porozmawiajmy powaznie o bankach

Masz w pełni rację.
Dzialając na rynku, banki - jak jedna wielka korporacja (zmowa) ustalaja
korzystny do sojej sytuacji ekonomicznej poziom cen. Wiadomo, że trudno
funkcjonować bez banku. Wiadomo , że inne twory - instutucje kredytowe nie maja
wystarczajacychc sil, środkow i mozliwości aby stawić czola bankom. |Świetnie
to robią jedyni SKOK, ale w rozproszeniu.
Klienci wiec sa jeszcze "na przegranej". Choc czas dobry dla bankóww już sie
kończy.
Duża kliczba banków, rosnacy ich profesjonalizm, ograniczony rynek bankowy -
wymuszaja zachowania konkurencyjne. Usługi bankowe staja sie zróżnicowane pod
względem cen i jakości usług. Następuje wyrażna specjalizacja banków - pod
względem rodzajow usług i segmentacji klientow. Wejście do UE i wejście do
Polski bankow zagtranicznych przyśpiesza proces obniżania cen usług bankowych,
ktory sie zaczął.
Skorzystamy na tym tylko my klienci.
Bank aby istniał musi obniżać ceny i poprawiać jakość usług. Oznacza to, że w
bankach przyśpieszony będzie proces - informatyzacji, automatyzacji,
wykorzystania internetu do celów usług bankowych,zmniejszania zatrudnienia,
poprawy profesjonalizmu kompetencji pracowników oraz przyśpieszenia decyzji w
sprawach klientow, przybliżania banku do klientow, upraszcania procedur,
upraszczania dokumentacji potrzebnej do udzielenia kredytu itd.

To jest mój poważny - tak sądzę - głos w Twoim temacie, wątku.
Pozdrawiam z pola emeryta bankowego mariusz

PKO SA- Absurd tygodnia odc 3.5

Pakiet Eurokonto to konto osobiste wyposażone w zestaw usług bankowych i poza
bankowych za jedną miesięczną opłatę. Nie da się więc mieć Eurokonta, ale nie
mieć np. ubezpiecznia czy pakietu pomocnego, bo to wszystko jest w jednym
produkcie. Chyba nie przeczytałeś regulaminu. Jak będziesz chciał kupić
samochód bez klimatyzacji,a on ma akurat klimatyzację w standardzie, to
zażądasz jej zdemontowania i obniżenia ceny auta? Nie, kupisz auto w
klimatyzację nie wyposażone. Więc skoro chcesz konto bez ubezpieczenia, to masz
rachunek bieżący. Proste?

Bank Millenium - ku przestrodze

Odpowiedź
Czy poniższy opis odpowiada sytuacji na rynku detalicznych usług bankowych?
W krótkim okresie
Zakłada się, że zarówno firmy jak i zasoby są mobilne (mogą przemieszczać się
bez przeszkód) oraz, że firmy wytwarzają homogeniczne produkty. Żadna z firm nie
może narzucić ceny odbiorcom. Oznacza to, że popyt na ich produkty jest
doskonale elastyczny a cena równa jest utargowi krańcowemu;
• Warunkiem maksymalizacji krótkookresowego zysku jest wytwarzanie takiego
rozmiaru produkcji, przy którym koszt krańcowy równy jest utargowi krańcowemu

W długim okresie:
ceny mają tendencję do kształtowania się na poziomie minimum przeciętnych
kosztów wytwarzania z uwagi na migrację kapitału między gałęziami (migrację w
poszukiwaniu najwyższych zysków.
Firma na takim rynku:
• ciągle się dostosowuje do zmieniających się warunków rynku;
• jedyną możliwością obrony przed konkurencją jest ciągła obniżka jednostkowych
kosztów produkcji

 

NSA odmówił rozpatrzenia skargi na ZUS w sprawi...

caly swiat ma windows
prawde powiedziawszy to sprawa dotyka czegos wiecej anizeli
systemu operacyjnego, pomysl ze nagle ZUS uzna ze Twoje
swiadczenia wysle na Twoje konto tylko pod warunkiem z bedzie to
konto w banku xyz, albo wcale - chcialbym byc prezesem takiego
banku, rynek zapewniony niezaleznie od jakosci i ceny uslug -
pewnie wielu zbulwersuje duzo bardziej anizeli "fanaberia"
okularnikow z Wroclawia, ktorzy slecza nad Janosikiem, ale nie
jest on niczym innym jak tylko krokiem dalej w tym samym
kierunku, bo przeciez taka decyzje mozna uzasadnic rownie dobrze
bezpieczenstwem opercji bankowych. Opinie o bezpieczenstwie
zamknietych technologii informatycznych to jakas pomylka ...
przyklad rzadu hollandii i tylnych drzwi w oprogramowaniu
przygotowanym dla nich przez Izraelska firme - pozwalaly na
dostep do naprawde poufnych danych. Otwarty kod to nie jest
wybryk to jest przyszlosc, to inwestycja w naszych specjalistow,
to generowanie popytu na produkty polskie - kto powiedzial ze na
linuksie nie mozna zarabiac ze nie moglby on tworzyc miejsc pracy
w POLSCE a nie REDMOND US. Poza tym w tym kraju wciaz krzyczy sie
o pirackim oprogramowaniu w przedsiebiorstwach - to moze
zlikwidujmy powod tego stanu rzeczy nie zmuszajmy kazdego do
walki z WINDA. I jeszcze jedno, rzecznik ZUS'u w wywidzie
bodajrze dla CHIPA powiedziala ze jezeli tylko platnicy wyraza
taka potrzebe to ZUS zamowi w Prokomie Platnika z inne platformy
- czy tylko ja widze tu marnowanie moich pieniedzy /bo ZUS nie ma
swoich ma MOJE, TWOJE, NASZE pieniadzorki i radosnie je marnuje

Kolejny bank w Przemyślu

To Lukas Bank, dzisiaj wiszali już reklamy na zewnątrz. Nie jest prawdą, że
mają najdroższe kredyty. Ceny raczej średnio niskie. Za to mnóstwo kart
kredytowych, naprawde łatwe formalności, wyjątkowo miłą i fachową obsługę.
Wiem, bo pomimo, że prowadzę firmę w Przemyślu, to korzystam z tego banku w
Rzeszowie - tam od dawna mają swoją siedzibę. I tak większość spraw bankowych
załatwiam przez internet. Jeżeli w Przemyślu utrzymają rzeszowski poziom usług
to ho, ho... Aha, mają najlepszy serwis w internecie, inni mogą im tylko
pozazdrościć.
Poza tym internauci, nie mylcie banków działających w Przemyślu z
przedstawicielami handlowymi banków (którzy również mają swoje biura w naszym
mieście). Istnieje między nimi zasadnicza różnica.
Czy przemyślanie są biedni? Popatrz tylko w jakich domach mieszkają, na naszej
wsi drewnianej chałupy już nie uświadczysz, a prawie we wszystkich gaz, woda,
kanalizacja, telefon. Na zachodzie Polski to jeszcze długo nie bedzie
standardem.
Pozdrawiam

Jeszcze jedna korzysc z integracji

Nie dziel skóry na niedzwiedziu
a czy polskie monopole nie zostaną zastąpione monopolami europejskimi ?????

a może stworzy się jakis europejski oligopol albo kartel jakiś i sytuacja mało
sie zmieni, tylko że rachunki bedzie trzeba płacic komu innemu.

przykład, że tak może być:
1)ceny lekarstw np w Polsce i w Czechach, oczywiście jest konkurencja (jak
jasna cholera) ale ceny tego samego leku tego samego producenta są różne, z
czego ku rozpaczy polskich a uciesze czeskich aptekarzy korzystają nasi
rodacy.
2)banki, które otworzyły swoje przedstawicielstwa w Polsce i dzięki którym
jakość usług bankowych miała się poprawić w sposób drastyczny, a okazało się
(przynajmniej tak twierdzą panowie z TV, niestety nie pamiętam tytułu
programu) że te banki raczej dostosowały się do polskich realiów zamiast je
zmienić i europeizować dla dobra klienta rzecz jasna.

Związek banków: prowizje w Polsce są niższe niż...

> - Ale to nie wina banków! Jesteśmy krajem na dorobku. Ceny wielu usług, nie
>tylko bankowych, ale też np. telekomunikacyjnych i medycznych, mamy europejskie,a
> zarobki jeszcze dużo niższe - tłumaczył szef Związku Banków.

Z tego wynika, że skoro banki i inne podmioty pobierają opłaty takie jak na
zachodzie to chociaż tam zarobki powinny być na europejskim poziomie.

Milion złotych rocznie tracimy przez błędy bank...

Dlatego do póki w Polsce rynek bedzie podzielony przez kika najwiekszych banków, jakośc usług bankowych i ich ceny będą niskie, a banki będa się na nas bogacić. Panowie z nadzoru bankowego, którzy sami nadzoruja siebie (takie kółko wzajemnej adoracji) będą nadal nam wciskać kit, że niby jest konkurencja. Dla mnie konkurencja będzie jak każdy będzie mógł otworzyc bank jak będzie posiadał np. parę milionów złotych. Popieram Sowarzysznie Poszkodowanych Przez System Bankowy. A prawdziwa konkurencj jest w UK. Za otwarcie konta bank płaci klientowi do 50 GBP za darmo linia kredytowa np. przez 3 do 12 mesięcy, brak opłat rocznych czy za użytkowaie kart bankomatowych i kredytowych. I to jest dopiero rynek! Rozwalmy polską mafię bakowową!!!

Droga do upolitycznienia UOKiK jest otwarta

Droga do upolitycznienia UOKiK jest otwarta
Temu panu dziękujemy.
Co on zrobił w sprawie najdroższych telefonów, usług bankowych.
Co on zrobił w sprawie Gilet, która mając pozycję monopolisty wciska na siłę
jednorazówki i inne wynalazki zawyżając ceny żyletek trzy razy.
Co on zrobił w sprawie jakości proszków do prania ktore wyrażnie różnią się od
tych skierowanych na rynek niemiecki.
Co on zrobił w sprawie hipermarketów które osiągnęły pozycje super monopolisty na
niektórych lokalnych rynkach.
Co on zrobił w sprawie hipermarketów które planują otwierać sklepy osiedlowe z
cenami jak w hipermarkecie,dążąć ewidentnie do osiągniecia pozycji monopolisty,
co niedługo sprawi że będziemy mieli kolejny monopol tym razem w handlu i ceny
jak w Skandynawi.
Co on zrobił w sprawie hipermarketów i ich stacji paliwowych (nieuczciwa
konkurencja)
Co on zrobił w sprawie hipermarketów i ich praktyk monopolistycznych w stosunku
do dostawców- jakieś półkowe, długie terminy płatności itd. Przecież to jest
finansowe perpetum mobile które finansuje nasz przemysł.

Co z tą misją SKOK-ów

Napisałem:
"no to GDZIE jest ta misja SKOK-ów ??? Bo na pewno nie w
aktrakcyjności oferownych usług finansowych dla "spółdzielców"(patrz pop.
artykul)"

Czyli ceny oferowanych usług przez SKOK-i są zbliżone do bankowych. Inaczej
mówiąc np. odsetki i inne koszty kredytów dla kredytobiorców.

Panie "skoczek", czy teraz rozumiesz czytany tekst? Nie? To od początku czytaj
jeszcze raz. Tak? To mozesz przejść dalej.

Takie info podaje wiele artykułów prasowych, choćby ten pop. w GW. Wiele tez
postów oburzonych pracowników i klientów SKOK-ów potwierdziło tę informację.
Zakładam więc jej prawdziwość i myślę, że porównanie bezposrednich ofert to
wykaże. Zapraszam chętnych ze znajomością szczegółów do opublikowania takiego
zestawienia.

Panie "skoczek", czy nadal rozumiesz czytany tekst? Nie? To od początku czytaj
jeszcze raz. Tak? To mozesz przejść dalej.

Wobec powyższego pytam się, gdzie te niższe marże??? Na oprocentowaniu lokat?;)

Czytaj kolego "skoczek" ze zrozumieniem a nie wyzywaj od głupków wszystkich i
wszystko, czego nie rozumiesz...

zastrzeżone/przez poufne...ciii

czatowykaleka napisał:

> dlaczego usługi bankowe w Polsce są takie drogie?

Mamy wolny rynek usług bankowych, zmień bank. Polecam mBank, chyba najtańszy w
Polsce:
www.mbank.com.pl/
> dlaczego mamy najniższe PKB z krajów,które weszły do UE razem z
> Polską(dokładnie kraje byłego systemu socjalistycznego)

Bo nie jesteśmy tacy bystrzy, jak na przykład Czesi.

> albo kurs walut.dlaczego w róznych miastach Polski są
> rózne ceny walut?

Prawo popytu i podaży, w NBP masz kurs średni. Na forex-ie rynkowy. Taki sam dla
wszystkich w danym momencie.

dlaczego jest tyle róznych
> akcyz,pozwoleń,koncesji...

Zapytaj rządzących, Rada Polityki Pienięznej nie ustala akcyz i koncesji w handlu.

> Pan Balcerowicz,który z komunisty zamienił się w demokratę i liberała

Może na starość zostanie socjalistą...? Kto wie.

Emocje sięgają zenitu - kupić, kupić, kupić

Nagonaka na hasła "unia" i "vat" jest z pewnością przesadzona - jednak działa...
Ceny mieszkań rosną
Myślę, że czynnikiem stymulującym popyt jest też rozwój usług bankowych - teraz
w zasadzie każdy pracujący ma możłiwość zaciągnięcia kredytu, którego rata nie
przewyższy ceny najmu mieszkania, a nie zapominajmy, że gro Warszawiaków to
osoby przyjezdne, które muszą wynajmować lub kupować
Ja kupiłam mieszkanie w 1998 za 150 tys, teraz sprzedałam je za 250 - 66%
zysku - tak naprawdę to zaden zysk, bo od razu muszę zainwestować te pieniądze
w następne - drogie - mieszkanie
Widzłam ostatnip ofertę sprzedaży mieszkania w Marinie Mokotów, z opisu
mieszkania wywnioskowałam, że kosztowało na pierwotnym 355 tys (interesowałam
sie mieszkaniami w tej inwestycji). Teraz właściciel żąda za co prawda
wykończone - 800 ....

Ruszają negocjacje rządu z UniCredito, Bruksela...

Szanowny Panie adalberto
1. Wysoki poziom cen usług bankowych nie jest skutkiem fuzji Pekao z BPH, bo ta
jeszcze nie nastąpiła. Przyczyn raczej upatrywałbym w dominującej pozycji PKO
BP, które jako nieefektywny państowy moloch ma tendencje do przerzucania
kosztów na klientów banków. Przydałaby sie mu silniejsza konkurencja, więc może
ta fuzja nie jest tak zupełnie bez sensu.

2. Niestety efektywność (a więc i niższe ceny) nie idą w parze z postulowanym
przez rząd powtrzymaniem zwolenień, które miałyby po fuzji Pekao z BPH nastąpić
(wszak większay personel to większe koszty, ergo koniczność zwiększenia
przychodów, a więc haraczu zdzieranego z klientów).

3.Gdyby, jak oficjalnie deklaruje pan premier Kazimierz Marcinkiewicz PiS-owi
chodziło o utrzymanie, a nawet zwieksznie konkurencji na rynku bankowym, nie
pogoniłby z BOŚ Szwedów z SEB, którzy chcieli zrobić z tego zaniedbanej
instytucji uniwersalny bank z prawdziwego zdarzenia.

4. Światło na prawdziwe przyczyny troski PiS o losy polskiego sektora bankowego
mogą rzucić zmiany w zarządzie rzeczonego BOŚ dokonane zaraz po odpariu
szwedzkiego potopu. Wiceprezesem banku został pan Stanisław Kostrzewski, który
jest... skarbnikiem PiS. Czyżby Bankowi BPH tez szykowano taki desant?

Dlaczego banki zdzierają z nas skórę?

a może rozmawiajmy TYLKO o kosztach kredytów !!!
Koszty prowadzenia konta, opłaty za posiadanie karty i inne tego typu usługi to
tylko margines, nieistotny fragment problemu. Bo problem ZDZIERSTWA w bankach
jest i to jest prawda.
Nie mam pod ręką tych danych, ale między oprocentowaniem wkładów czy nawet
lokat bankowych a oprocentowaniem kredytów ma miejsce różnica większa, niż w
większości krajów. Śladowe oprocentowanie wkładów i kilkunastoprocentowe
oprocentowanie tzw. promocyjnych kredytów - TO JEST PROBLEM. Tylko problem nas,
klientów banków. PO CO KORZYSTAMY z tak drogich kredytów !!!! Odpowiesz mi, że
musimy - to prawda, ale TO JEST POWÓD tak wysokich cen kredytów. TAK. CEN. Bo
kredyt to jest towar - taki sam jak każdy inny i tak samo go SPRZEDAĆ, upchnąć
na nasyconym rynku - bo taki jest rynek usług bankowych na całym świecie. A u
nas ... u nas do tego daleko - i dlatego są takie wysokie ceny kredytów.
Zadłużajmy się za granicą (jak tylko możemy) - jak przestaniemy stać po kredyty
w ogonkach - oprocentowanie kredytów spadnie !!!
A to, czy komisja będzie, czy nie - nie będzie to miało żadnego wpływu. No może
poza ucieczką inwestorów i związanego z tym spadkiem kursu złotówki. Ale to
zupełnie inna historia.

Balcerowicz: komisja sprzeczna z konstytucją

Kiedy Ba;cerowicz byl ministrem to oni scigali nas. Rola prezesa NBP nie jest
zas dbanie o rozwoj gospodarki tylko o Walute i system bankowy. Te zas sa w
Polsce zdrowe. W Polsce nie upadly ani nie upadaly zadne duze banki - nie jak w
Czechach, Bulgarii, Rumunii. Co do ce uslug bankowych to niestety nie ustala
ich nikt centralnie i nie moze ich regulowac. Zas wysokie ceny kredytow w
bankach gieldowych (prawie wszystkei duze) ciesza ich wlascisicieli - setki
tysiecy szarych Polakow bedacych wlascicielami ich akcji.

Balcerowicz: podporządkuję się wyrokowi TK

Nie mowa o frzjerze byla tylko o tym czemu w Polsce uslugi bakowe sa
osmiokrotnie drosze w relacji w dochodow niz w anglii.
Nie wiem ile wynosi srednie wnagrodzenie w UK, ale w Niemczech to mniej wiecej 4
razy tyle co w Polsce, zalozmy, ze w Anglii jest to 5 razy wiecej.
Jesli koszty wynagrodzen wynosza w Polsce ok 50% kosztów bankowych, i zakładamy,
ze pozostale koszty mają ceny wynikajace z cen tradeable goods (to tez ostrozne,
bo w tym sa koszty nieruchomosci, ktore w Polsce sa tansze niz na zachodzie), to
cena uslugi bankowej w Polsce powinna wynosic 0,5 jednostki ceny uslugi
angielskiej plus 0.20 razy 0,5 (udzial kosztow pracy), to nam daje koszt uslugi
jaki palcil, by ktos z angielskim poziomem dochodu w Polsce 0.6 jednostki
angielskiej. Skoro w Polsce zarabiamy 1/5 tego co angliy, to, przy zalozeniu, ze
Anglika zarabia 100 funtow, a Polak 20, to Anglik moze kupic za swoje
wynagrodzenie 100 jednostek uslug bankowych a Polak 33 jednostki. Wniosek z tego
taki, ze uzadaniona kosztami roznica w cenie uslug w relacji do dochodow nie
powinna przekraczac 3-krotnosci. Zgadza sie????
A jest to szacunek ostrozny, bo taki BPH w swojej strukturze kosztow ma 700 mln
plac, 200 koszty nieruchomosci - znaczaco tansze niz w Anglii, a pozostale 500
mln to powiedzmy, ze komputery, biurka itp, na ktore cen mozemy przyjaca za
swiatowe.
Wniski sa oczywiste, ze te pzostale roznice w kosztach to ekstra zysk bankow
wynikajacy z gorszej relacji klient-bank i na to ma wplyw parlament jako
prawodawca.
Tu tylko przytocze, ze koncentracja w sektorze bankowym w Poslce liczona HHI to
w ponad 1000 punktow, zas w Anglii jest ponizej 500, a w Niemczech na poziomie
700-800

Balcerowicz: podporządkuję się wyrokowi TK

Balcerowicz: podporządkuję się wyrokowi TK
Jezeli przyczyną powołania komisji jest wyjaśnienie przyczyn wysokiego poziomu
usług bankowych to w takim razie potrzeba nam wielu wielu komisji i lat wyjaśniania.

No bo dlaczego ceny samochodów są u nas tak wysokie (przeciętny brytyjczyk na
pewno nie wydaje tyle swoich pensji na nowe auto niz przeciętny polak); to samo
z elektroniką, usługami turystycznymi i tak dalej.

Czy do Panów Posłów jeszcze nie dotarło, że siła nabywcza polskiej średniej
krajowej była, jest i długo jeszcze będzie o wiele niższa niż w UE.

Szkoda się na ten temat rozpisywać bo cała ta komisja to grubymi nićmi szyta i
tylko czekać na kolejne jej kompromitacje

PiS-Jugend

mieszkasz w Polsce?
korzystasz z uslug bankowych? Masz porownanie z oferta chocby zza Odry?
Ja mam nawet w zanadrzu konkretny przypadek kiedy Scheetee pozerajac bank z
ktorego korzystalam w Polsce- bo byl znosci rozwalil tak i jakosc uslug i ceny-
ze szybciutko i z niego sie wynioslam...

Chyba nie musze ci wyjasniac do czego slusza kredyty np firmom i jaki to ma
wplyw na rynek i monopol w innych dziedzinach.

Czy GW okradała swoich czytelników?

Uczłowieczenie kapitalizmy polega na zmianie stosunku korporacji do pracownika,
a także - a może przede wszystkim - na zmianie tego stosunku do klienta.
Częścią tych zmian są wyższe płace i niższe ceny.

PS. Benzyna i telefony przyszły mi do głowy jako pierwsze, bo GW często o nich
krzyczy. Ale GW krzyczy na prawie wszystko, nie tylko rynki zmonopolizowane -
za wysokie ceny wycieczek zagranicznych, usług bankowych, nieruchomości. Do
wyboru do koloru. I powtarzam po raz setny - nie odmawiam im prawa do żadnej
złodziejskiej strategii. Niech tylko oni tego prawa nie odmawiają też innym.

TP SA operatorem telewizyjnym

ja już dziękuję
Właśnie mija rok i wreszcie będę mógł zakończyć współpracę z TP w zakresie
neostrady, a wkrótce potem także telefonu. Uważam, że cena usługi jest
kompletnie nieadekwatna do oferowanej prędkości przesyłu. Do tego dochodzą
limity i od czasu do czasu jakieś problemy z połączeniem. A to się nie chce
modem synchronizować, a to następuje chwilowe odłączenie od usługi.
Przez ten cały czas dowiedziałem się ile inni płacą za internet, jaki mają wybór
i żal człowieka ogarnia gdy o tym myśli. Kiedy zobaczyłem jak działa skype i
podobne programy, obudziłem się z tego matrixa i zrozumiałem wiele rzeczy.
Głównie to jak Polacy dojeni są od wielu lat.
Z premedytacją wprowadza się w Polsce kosmiczne ceny na większość usług i
towarów. Ogranicza się dostęp do innowacji. Spójrzmy na ceny samochodów, usług
bankowych, kredytowych, telekomunikacyjnych, wygórowane opłaty za każdą
czynność, niskie zarobki itd. Oczywiście trzeba też spojrzeć z innej strony.
Polska to po prostu mały, biedny i zacofany kraj. Wielu obcokrajowców nie wie
nawet gdzie leży Polska, coś jak mały zapomniany kraj gdzieś w Afryce. Dlatego
jeszcze bardzo długo będziemy pokrzywdzeni.
Mądrzejsi i bogatsi nas wykorzystują, robią po prostu biznes. Porównanie Polaków
do bateryjek z matrixa jest tu bardzo na miejscu. Większość użytkowników
korzysta z tego co jest dostępne. Wielkiego wyboru nie mają. Niestety.

www.wakacje.pl pytanie

www.wakacje.pl pytanie
Czesc mam pytanie - czy ktoś z was kupił wyjazd przez
www.wakacje.pl ? Czy te oferty sa bezpieczne i pewne? Jesli oferta kosztuje
1190 zl/os w tym przelot, zakwaterowanie, wyżywienie, transfery, opiekę
rezydenta, ubezpieczenie NNW KL i bagaż, opłaty lotniskowe to ile wyniosa
pozostale koszty i jakie to moga byc? W warunkach uczestnictwa napisano "Ceny
imprez zawarte w katalogu nie obejmują opłat paszportowych, wizowych,
bankowych, celnych, dojazdu z miejsca zamieszkania na miejsce zbiórki i z
powrotem, usług zamawianych
podczas pobytu za granicą (jak wycieczki fakultatywne), serwisu hotelowego,
opłat za rozmowy telefoniczne, bagażowe, i innych nie wyszczególnionych w
umowie" Ile to dodatkowo wyniesie?

Balcerowicz: wielkie wartości nie bronią się same

Przywrócić maturę z matematyki!
Od wyników uzależniać przyznanie praw wyborczych.

Przyglądając się dyskusji w Sejmie i na forum GW mam wrażenie że spora część
ludzi nie ma pojęcia co to są liczby, nie potrafi pojąć ich znaczenia ani ich
znaleźć.

Prosty przykład: Zawisza (Czarny czy Ciemny?) rzucał demagogiczne hasełka na
temat ceny polskich usług bankowych i tego ile % sektora bankowego jest w obcych
rękach. Godzinę później HGW rozbiła jego tezy w drobny mak przedstawiając
konkretne liczby dla konkretnych państw.

Zagadka: komu uwierzy "ciemny lud"?

Rząd Premiera Marcinkiewicza pracuje

A jakie miał tu wyjście??? Utrzymać jakieś wirtualne kursy walut , kiedy juz
bylismy w gospodarce rynkowej???
Pieniądz - jego cena, z cenami towarow ma ścisły zwiazek, jest korelowany.
Cena pieniadza oddziaływuje na gospodarke i gospodarstwa domowe w obie strony.
Zbyt niska lub zbyt wysoka cena pieniądza (kurs)złotego do walut jest zabójcza
lub korzystna bądź dla polskiego eksportu bądź dla importu bądź dla inwestorów
zagranicznych. Cenę pieniadza kształtują rynki finansowe a NBP ma możliwość
oddziaływania długofalowego na tę cenę ,w wyniku fachowego ustawiania
podstawowych stóp procentowych NBP . Właśnie Rada Polityki Pieniężnej na czele
której stoi Prezes NBP doprowadziła w latach 90-tych i w 21 wieku do najniższch
stóp referencyjnych,niższych niż w USA oraz b.niskiej inflacji.
Wysokie jeszcze stosunkowo ceny kredytów w Polsce ,prowizji i opłat - to juz
inna bajka. Ale i tu widzimy bieżące (korzystne ) oddziaływanie NBP, na poziom
cen usług bankowych.
m
m

Rząd Premiera Marcinkiewicza pracuje

Jeszcze dopowiem. Jak było w PRL. W latach 80-tych nie było towarów bo ludzie
mieli za duzo (nadrukowanych przez NBP) pieniedzy nie majacych pokrycia w
zapasach wyprodukowanych czy sprawadzanych z eksportu towarow.
Inflacja byla wysoka ale na papierze (w bilansach państwa) nie była widoczna.
W jedynym banku NBP(PKO) - oprocentowanie wkladow wynosiło 1% a oprocentowanie
kredytów 3 %.
Co to oznaczało? - oto pytanie dla lakrima - przy założeniu , że faktycznie
inflacja i wartość pieniądza z roku na rok (corocznie) wynosiła ok. 30 %.
Jakie skutki takie ustawienie , BARDZO NISKICH CEN USłUG BANKOWYCH,ceny
pieniądza - miało na finanse oszczędzajacych a jakie na finanse (kieszeń)
bioracych kredyty????
m

Setki pogrzebów w Wielkiej Brytanii opóźnionych...

Czegoś tu nie rozumiem
"kryzys na rynku usług bankowych oznacza, że przedsiębiorcy pogrzebowi nie
mogą już liczyć na korzystne i łatwe do uzyskania kredyty"
OK

"Clive Pugh, właściciel firmy pogrzebowej, wciąż czeka na fundusze na pochówek
77-latka,który zmarł 13 sierpnia"
OK

Jednego tu nie rozumiem: problem z dostępnością kredytów pojawił się gdzieś w
drugiej połowie września, a tak na poważnie dopiero w październiku. Co więc ów
nieboszczyk robił przez miesiąc?

Widoczne kopidoły chcą podwyższyć ceny. Bo przecież poważni przedsiębiorcy
nawet w tej chwili nie mają problemów z otrzymaniem kredytu. Zwłaszcza kredytu
w wysokości kilku tysięcy funtów: jeśli podzielić liczbę nieboszczyków z
ubogich rodzin - mniej niż 30 tysięcy rocznie, przez liczbę przedsiębiorstw
pogrzebowych w UK, to w tej chwili na jednego kopidoła nie przypada więcej niż
kilku biedaków. I co - nie stać takiego "przedsiębiorcy" na opłacenie kosztów
pogrzebu z własnych, bieżących środków firmy?

Grad: Bez szans, by z prywatyzacji pozyskać 12 ...

"Grad to z zawodu geodeta" i co z tego ?
Robi to na pewno lepiej niz ci co robili do tej pory.

Jak nie mozna sprzedac duzych firm bo nie ma, bo bardzo trudno jest znalezc
powaznych branzowych inwestorow, bo rynki sa niepewne, bo nie ma "widocznosci"
ekonomicznej nawet tej srednioterminowej to nie oddaje za pol ceny, byleby tylko
moc sie wykazac, jak robila to dotychczasowa wiekszosc profesorskich prl-owskich
ekonomicznych glabow, ktorych wiedza ekonomiczna w dziedzinie prywatyzacji nie
przekraczala tej jaka posiadaja studenci miernych szkol handlowych na zachodzie.

Stad sie pozniej wziely takie "kwiatki" jak prywatyzacja Telekomunikacji
Polskiej, naszego rynku uslug bankowych nie wspominajac juz o tej jaka byla
prywatyzacja PZU:

www.youtube.com/watch?v=53ia4wblL8s&feature

Re: Grad: Bez szans, by z prywatyzacji pozyskać 1

Marek Niedźwiecki: przez kryzys straciłem jedną...

"Prywatyzacja nie nastąpiła." Moglo byc gorzej niz
jest ..... ???

Cale szczescie, ze do tego nie doszlo: sadzac skutkach prywatyzacji jakie
wystapily rynku uslug bankowych, na rynku uslug telekomunikacyjnych, czy rynku
uslug ubezpieczeniowych to kontynuowanie takiej "prywatyzacji" zadluzyloby nas,
klientow w naszym kraju do dziesiatego pokolenia wlacznie ....

Na tych balcerowiczowskich wolnych "konkurencyjnych" rynkach "sprywatyzowanych"
w naszym kraju ceny uslug nalezaly i do dzisiaj naleza do najdrozszych w jesli
nie na swiecie to na pewno w Europie zas pokazne zyski wynikajace z cen uslug
placonych przez klientow w naszym kraju moga byc inwestowane gdzie zapragnie
nowy, najczesciej zagraniczny wlasciciel.

To nie byla ani reforma ani prywatyzacja: to bylo po prostu bezmozgowie!

Re: Marek Niedźwiecki: przez kryzys straciłem jed

ukraińscy politycy nie chcą reform

Niestety dochodzą do tego niepokojące wieści o posunięciach wyborczych. Dzisiaj
na portalu "Gazety" przeczytałem taki tekst

"Na początku przyszłego roku na Ukrainie mogą się odbyć wybory - parlamentarne i
prezydenckie. Politycy, którzy na razie nie przedstawili żadnego planu
antykryzysowego sięgają po populizm - Rada Najwyższa uchwaliła dziś ustawę o
państwowej regulacji cen podstawowych artykułów spożywczych, m.in. mąki, cukru,
kaszy gryczanej, mięsa, oleju, zbóż i masła. Na jej mocy rząd będzie mógł
wprowadzać maksymalne ceny tych towarów.
Wcześniej parlament uchwalił zakaz egzekucji długów hipotecznych przez banki, co
jeszcze bardziej rozłożyło rynek usług bankowych"

gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1,69866,6686955,Ukraina_tonie___PKB_spadl_o_21_proc__.html
Chyba nikt nie wie jak to się skończy.

Ziemia obiecana dla inwestorów

wogrodrycha napisał:

>
> > przeszkadza to oczywiście w pisaniu artykułów, że mieszkania w Krakowie c
> zy > > Wrocławiu będą tylko i wyłącznie drożeć, bo potencjał wzrostowy jest jesz
> cze > > ogromny.
>
> mam znajomego w pośrednictwie nieruchomości w Krakowie i twierdzi ze mieszkania
>
> są już przesacowane a rynek mieszkaniowy jest chory i powoli zaczyna brakować
> tych którzy chcą kupić ze względu na balansowanie cen mieszkań w górnych
> stanach zdolnosci kredytowej kupujących. No ale pewnie rynek usług bankowych
> sie dostosuje. Niedługo kredyty nieędą na 35-40 lat ale na 100 lat z
> zastrzezeniem spłacania przez wnuki lub przeopadku lokalu

Dokładnie sie z tym zgadzam. Co innego gdyby w Krakowie były perspektywy dużego zwiększenia się ilości miejsc pracy z dużymi zarobkami, min. 1500-2500 ale EURO. Działoby sie to co teraz w Dublinie - milionowe miasteczko a ceny jak na Manhattanie NY. Ja zawsze jestem wierny analizom fundamentalnym a nie technicznym (cena uzależniona od wartości i kondycji spółki/mieszkania a nie trendu (kursu akcji/trendu na rynku nieruchomości: 'rośnie więc wykres idzie w góre więc będzie szedł w góre')
NIE MA przesłanek FUNDAMENTALNYCH (realnych) dla wzrostu cen:
-płace bedą rosły powoli = emigracja tak ale Z Krakowa a nie DO Krakowa
-zysk z wynajmu - mieszkanie za 100 000euro wynajmiesz za max 5000euro/rocznie, takie samo w DE za 10000euro.

Boom, krach i uzdrowienie w gospodarce światowej

"A po co trzymać coś czym nie umie się zarządzać ?
Po co sprzedawac cos jak nie umie sie sprzedawac ?

To nie byla zadne sprzedaz. To bylo jedno wielkie szabrownictwo.

Na prywatyzacji zwiazanej z przejsciem na gospodarke rynkowa w naszym kraju do
dzisiaj zna sie niewiele osob.
"Sprzedawano" rynek warty mld zlotych za cene bankrutujacych przedsiebiorstw,
"sprzedawano" znane marki warte na swiecie mld (PZU) za cene bankrutujacych
przedsiebiorstw, nasz rynek konsumpcyjny opanowany jest nieomal calkowicie i za
darmo przez Francuzuow, podobnie z rynkiem telekomunikacyjnym z ktorego przez
dziesieciolecie wypompowali dziesiatki mld zlotych nie poprawiajac ani na jote
jakosci uslug ani ceny. Telekomunikacja w naszym kraju jeszcze dzisiaj jest
drozsza od sredniej w Europie a byly czasy, ze Internet kosztowal 3 razy drozej.
Podobnie z rynkiem usug bankowych ?
Do dzisiaj jest jednym z najdrozszych rynkow uslug bankowych w Europie.
A jak piszesz, sprzedawano niby tym co to niby potrafia zarzadzac.
Gowno prawda.
Sprzedawano tym, ktorzy dawali wiecej "w lape".
Stad pozniejszy rozkwit korupcji.
PS
To co jest w tym najdziwniejsze to fakt jaka powszechna wscieklosc w naszym
kraju wzbudza Rosja, ze nie oddaje podobnie jak my swojego cennego rynku za bezcen.
Ze sie po prostu ceni nie dajac sie omacic podobnie do naszych
wyksztalciuchowych pajacow zadnych zachodniego taniego blichtru i gotowych oddac
wszystko (ekonomiczna niezaleznosc) za bezcen byleby tylko moc z tego taniego
blichtru jak najszybciej skorzystac.

Re: nie zmyslaj, to nieladnie!

UOKiK nie odpuści bankom widełek

"banków zmusić do określenia spreadu w umowie nie
"Banków zmusić do określenia spreadu w umowie nie można"

Zmusic mozna bez problemu, tylko trzeba tego chciec a nie zaslaniac sie debilnym
parawanem polglowka jak zrobil to UOKiK i KNB:

"Widełki kursowe to element ceny kredytu, a my nie jesteśmy urzędem regulacji
cen - odpowiadali."

Oni w ogole nie bardzo wiedza czym sa.

Zawieszeni pomiedzy interesami bankowych i finansowych zlodziei i rzadowymi
potrzebami politycznymi lawiruja, wzorujac sie na zupelnie niepasujacych do
naszej sytuacji podobnych zachodnich instytucjach, bez najmniejszego pojecia o
roli jaka powinni spelniac w naszym kraju w ktorym klient gotow jest zgodzic sie
nieomal na wszystko przyzwyczajony do prl-owskiego urzedniczego bezprawia.

"Pani za okienkiem" jest dla wielu z nas wyrocznia i bogiem.
Co powie i zrobi to jest "swiete".
Podobnie jest zreszta z bezprawnymi bankowymi listami z bezczelnymi pogrozkami.

Stad nasz rynek uslug bankowych przypomina od dawna jarmark kolorowych
agresywnych caly czas tych samych drogich ofert ozdabianych palantami w
krawatach i w ekskluzywnych samochodach w nierzadko w towarzystwie lalek "Barbie".

Re: UOKiK nie odpuści bankom widełek

Kolejny wzrost kosztów programu F35

> Znasz moje zdanie na ten temat. Wasi producenci broni doją waszych
> podatników ostro (czym w zasadzie nie różnią sie od innych
> potentatów jak właściciele banków i firm samochodowych). Jak nie
> mogą wydębić odpowiednio wysokiej ceny za samolot to podnoszą

Broni nie kupuje, ale jak kiedys bede mieszkal znowu w polsce to
chcialbym miec takie ceny samochodow i uslug bankowych jekie
zdzieraja ze mnie ci okropni potentanci w stanach...

Kolejny wzrost kosztów programu F35

marek_ogarek napisał:

> > Znasz moje zdanie na ten temat. Wasi producenci broni doją waszych
> > podatników ostro (czym w zasadzie nie różnią sie od innych
> > potentatów jak właściciele banków i firm samochodowych). Jak nie
> > mogą wydębić odpowiednio wysokiej ceny za samolot to podnoszą
>
> Broni nie kupuje, ale jak kiedys bede mieszkal znowu w polsce to
> chcialbym miec takie ceny samochodow i uslug bankowych jekie
> zdzieraja ze mnie ci okropni potentanci w stanach...

Ty się módl zeby ceny paliwa nie były w Polsce wyzsze o wiecej niz 200% niz w
Stanach, a nie o ceny samochodów :))

Kurtyka: Sądy nie są od tego, by decydować o pr...

"i wiarę w drugiego człowieka" ktorego ?
"i wiarę w drugiego człowieka"

Tego, ktory uczynil z naszego kraju korupcyjne eldorado ?

A moze tego, ktory przez 20 lat nie zbudowal w kraju ani jednego kilometra
autostrady, nie wyremontowal ani kilometra szlakow kolejowych, nie zadbal by
oslawione nasze stocznie, po radzieckich "kradziezach", nie byly swiadectwem
naszej nieudolnosci, nie zadbal o nasz rynek telekomunikacyjny sprzedajac go za
darmo wlacznie z rzadowymi tajnymi polaczeniami, nie zadbal o nasz rynek bankowy
oddajac za pol darmo innym i pozwalajac by ceny nieomal monopolowych uslug
bankowych nalezaly do najwyzszych w Europie, nie zatroszczyl sie o nasz rynek
ubezpieczeniowy oddajac za pol darmo i obiecujac przekazac reszta w terminie
pozniejszym.
Ta Twoja wiara w drugiego czlowieka jest niczym innym wolaniem o takie warunki
by mozna bylo kontynuowac skrajne bezmozgowie prl-owskiego nomenklaturowego
scierwa, ktorego jedynym interesem i celem przez 20 lat bylo szabrownictwo za
parawanem religijnych kociokwikow dla tlumow i falszywych symboli tworzonych
rowniez na podobny uzytek.

Re: Modlitwa do Pana Boga.

Inteligo wyłącznie internetowe

PKO BP = TP SA na rynku usług bankowych
Mają dominującą rolę i jakie ceny ustalą (podwyżki) takie za chwilę
mają pozostali.
Że mają dominującą rolę (prawie monopolisty) świadczą ostatnie
podwyżki opłat za tak zwane konta firmowe:
podniesienie opłat za przelew elktroniczny o 200% z 0,50 do 1,50.
/to już niezłe zdzierstwo/
Nikt na nrmalnym rynku (niemonopolista nie jest w stanie czegoś
takiego zrobić i nie stracić większości klietów.
Pozostałe podwyżki to opata miesięczna z 25 (+2) na 30zł (lub więcej
za 'nowe' opcje.
Przelewy zagraniczne:
niby obniżka - wprowadzono przelew tzw. ZEPA - ale większośc banków
zagranicznych tego nie akceptuje
za to zlikwidowali przlew EE 20 zł i za to jest EOG za 25 zł

Czyli 'wielkie' zmiany kosztem klienta

Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu?

Branża bankowa: Bez placówek nie ma sukcesu?
Czemu autor narzeka? Powstanie w koncu kraina bankow - wszyscy bedziemy pracowac
w bankach, korzystac z uslug bankow, samochody kupowac w bankach, na bankowych
skwerach robic pikniki. Przy tym zarabiac bedziemy jak prezesi bankow, a ceny
beda niziutkie. Oprocentowanie lokat wysokie, a kredytow niskie. Brawo banki! Ku
chwale kapitalizmowi :) By ludziom zylo sie dostatecznie :)
smok

Bibila o PiS i jego działaniach - Talenty

Euro
asienka32 napisała:

> Przyjęcie euro oznacza przyjęcie sztywnej waluty niereagujacej na sytuację w
> Polsce. Ma to swoje zalety niewątpliwie, ale również ma wady.
> Problem zniknie sam jak nadzór bankowy nie bedzie ingerował w rynek usług
> bankowych.
> A w kwestii dobrodziejstw euro pogadaj z Niemcami jak po d..ie dostali po
> wprowadzeniu euro.

Jednak w przypadku Polski innego wyjścia nie ma. Istnieje pewne ryzyko spekulacyjne ale faktycznie ceny okraśla rynek. W długim czasie doprowadzi to to potanienia cen. Szczegołnie w terenach przygranicznych. Zero ryzyka walutowego. TO jest coś nad czym warto się zastanowić.
Co zaś do Niemców ich nie wykańcza Euro tylko rozdmuchana polityka socjalna bez reform. I tak nawet obecnie Niemcy jak Stan w EU są bogatsze od najbogatszej Kalifornii w Stanach. Chciałbym przeżywać tekie problemy jak oni.

Drożyzna w bankach

Czego on sie napalil????
"Weszliśmy do Unii Europejskiej, więc ceny usług zaczęły się dostosowywać do
zachodnich. "
- jakos nie slyszalem zeby pensje panieniek z okienek tez nagle podskoczyly o
100% (czyli koszt operacji bankowych)?
pobieranie prowizji za:
- prowadzenie konta
- dokonywaniu operacji online
- kasowanie 8.50 za wyplate z zagranicznego bankomatu
- i inne praktyki oligarchiczne
to skandal!!!

A grupa analfabetow ekonomicznych tryma lape na licencjach bankowych ktore
powoduja ze mam do wyboru 5 bankow zamiast tylu ile moze sie utrzymac na rynku.
Z jednej strony domagac sie zeby slusarze mogli pracowac w dreznie a drugiej
strony zabronic bankowi z holandii miec mnie jako klienta to jest wlasnie
filozofia przyglupow, ktorzy mysla jak tu tylko wyciagnac ze 'swoich' firm kase
na kampanie w wyborach lokalnych.

WZYWAM WAS ANALFABECI EKONIMICZNI - PRZEJRZYSTOSCI A NIE HASEL, EDUKACJI A NIE
PROPAGANDY I DZIALAN A NIE PROWOKACJI!

Co będzie, kiedy Balcerowicz będzie musiał odejść?

Gdyby to bylo takie proste ?
"Wymień choć z jeden nasz dochodowy i z olbrzymim potencjałem rozwojowym bank
sprzed 89 roku"

Musialem sie zle wyrazic: mowiac o potencjale rozwojowym sektora bankowego
myslalem o polskim rynku bankowym. Sprzedaz bankow nie wplynela ani na ceny
uslug ani na ich jakosc. To co kiedys zarabialy polskie banki dzisiaj idzie w
poczet zyskow zagranicznych inwestorow a nasz rynek uslug bankowych jak byl tak
pozostal jednym z najdrozszych, jesli nie na swiecie to na pewno w Europie.
(nie wspominajac o jakosci uslug)
PS
Co do linkow i ich autorow: podobnie jak z Balcerowiczem przeszlosc nie jest
jedynym kryterium oceny tego co robia. Fakty przez nich podawane mozna
sprawdzic zas oceny i interpretacje mozna miec wlasne. Poki co zaden z nich nie
ma procesu o znieslawienie Balcerowicza, reagujacego histerycznie na wszelka
krytyke.

Zwykła transakcja czy wielki przekręt - przewod...

<< Co mnie obchodzi "polski rynek"? >>
Nie obchodzi Cie do czasu jak sie nie spostrzezesz,
ze to samo ubezpieczenie gdzie indziej (w Slowacji, w Czechach czy na Litwie)
kosztuje mniej albo duzo mniej.
Wtedy podniesiesz krzyk na "nasze" zlodziejskie ceny ubezpieczen podobne do
tych naszych dzisiejszych cen uslug telekomunikacyjnych czy bankowych
wyprzedanych w takiej czesci innym, ze jestesmy zdani na ich, niejednokrotnie
sprzeczny z prawem, dyktat (np uzgadnianie miedzy bankami cen karty Visa).
Marka PZU uznana za jedna najbardziej cennych w Polsce zostala ostatnio
wyceniona przez specjalistow na przeszlo mld zlotych a moze $ (nie pamietam).
Ktory gospodarz myslac o przyszlych plonach sprzedaje najbardziej zyzne ziemie
tylko dlatego, ze przez czas jakis byly zaniedbane i lezaly odlogiem.
A taka zlodziejska, niegospodarna i antypanstwowa byla przez 17 lat polska
polityka prywatyzacyjna, ktora promowala, nie bezinteresownie, swoimi
komentarzami polska sfora dziennikarska (ze swoim "godnym" przedstawicielem w GW
Gadomskim na czele), a ktorej celem bylo ukrycie pod plaszczykiem ideologicznym
prywatyzacji niebywalych przekretow.
Odpowiedzialnosc za taka polityke prywatyzacyjna ponosza wszystkie dotychczasowe
rzady ze szczegolna tych ostatnich zlodziejskich SLD-owskich "godnie"
wspieranych przez WSI i polska mafie wymiaru sprawiedliwosci pod "opiekunczymi
skrzydelkami" Prezydenta Aleksandra Kwasniewskiego.

oczyszczenie kraju czy gospodarka - co ważniejsze?

A czemu takie przypożądkowanie?
PiS - sprzątanie, PO - gospodarka??

Przecież obydwie partie chcą zajmować się obydwoma problemami, tylko w inny sposób.

PiS chce sprzątać "wadliwych" ludzi, PO chce sprzątać wadliwe "prawo", które
tworzy "wadliwych" ludzi.

PiS chce uczyć "wadliwych" przedsiębiorców jak mają zarządzać, "wadliwym" bankom
chce pokazać jak mają tworzyć rynek usług bankowych, "wadliwym" rolnikom chce
umażać długi, "wadliwym" księgażom dyktować ceny.

PO nic nie chce robic, bo twierdzi ze to nie jest rolą panstwa, aby dorosłym
ludziom mowic co maja robic aby im bylo dobrze ;)

Ocywiście mój wywód jest bardziej żartobliwy niż merytoryczny, ale na tak
postawione pytanie inaczej nie można ;)

Dopóki w Polsce płace realne nie wzrosną znacznie

1normalnyczlowiek napisał:
>Więc na jakiej zasadzie narzuca się ceny wielu towarów, łącznie z tymi
> wyprodukowanymi w Polsce, argumentując ceną w Niemczech, Anglii, Francji, ...?
<
Jedynym sposobem na obniżenie cen jest konkurencja na rynku i obniżenie kosztów
produkcji oraz spawne działanie Urzędu Antymonopolowego.
>Dlaczego ceny leków, usług bankowych są wyższe niż w tamtych krajach?<
W przybliżeniu z tych samych powodów.
>Też dasz "najprostszą" odpowiedź?<
Dam taką jaką uważam za stosowną do poziomu pytania.

Balcerowicz: Nie wiem, czy Marcinkiewicz spełni...

Znalazl sie kolejny wyksztalciuch od poucznia innych. Kierownie jakims tam
bankiem bardziej odpoweidzialne od kierowania panstwem!

I uswiadom sobie, ze byc moze wlasnie prezes typu Marcinkiewicz jest w tym
banku potrzebny. Bo to bank kontrolowany wiekszosciowo przez Skarb Panstwa a
wiec nie chodzi tylko o to zeby wydoic dywidende ale rowniez zapewnic
odpowiedni poziom uslug bankowych i ich CENY dla klientow, ktorymi sa czesto
osoby starsze, emeryci, rencisci i kto tam jeszcze. Swiat nie sklada sie
wylacznie z wynarodowionych japiszonow.

Balcerowicz: Nie wiem, czy Marcinkiewicz spełni...

junkier napisał:

> Znalazl sie kolejny wyksztalciuch od poucznia innych. Kierownie jakims tam
> bankiem bardziej odpoweidzialne od kierowania panstwem!
>
> I uswiadom sobie, ze byc moze wlasnie prezes typu Marcinkiewicz jest w tym
> banku potrzebny. Bo to bank kontrolowany wiekszosciowo przez Skarb Panstwa a
> wiec nie chodzi tylko o to zeby wydoic dywidende ale rowniez zapewnic
> odpowiedni poziom uslug bankowych i ich CENY dla klientow, ktorymi sa czesto
> osoby starsze, emeryci, rencisci i kto tam jeszcze. Swiat nie sklada sie
> wylacznie z wynarodowionych japiszonow.

Dziecko!nie chcialem ci przykrosci zrobic!Ale ty niestety nie wiesz o czym
mowisz! Oczywiscie, ze premier to stanowisko odpowiedzialne, ale to wcale nie
jest kierowanie panstwem, a moze raczej administracja panstwowa. Powiedz mi moj
drogi kolego dlaczego jesli chcialby dostac rownorzedne do zajmowanego w
prywatnej firmie stanowisko w administracji, to musialbym miec kilka lat
doswiadczenia w tejże administracji? Takie sa fakty! Czy ta zasada nie
obowiazuje w druga strone? Ba! Nie mowimy w ogole o urzedniku doswiadczonym,
tylko zwyklym polityku. Proponuje zrobic panu Marcinkiewiczowi testy z wiedzy
koniecznej na tym stanowisku i zobaczymy czy sie nadaje bez wyksztalcenia i
doswiadczenia.
Swoja droga jestem zaszokowany zaslepieniem twoim moj drogi kolego - bronisz
przegranej sprawy - w imie czego? Masz prawo miec swoje poglady i zgadzac sie z
rzadzaca partia, ale nie musisz przeciez slepo kupowac wszystkiego co ci wciska.
Zastanow sie nad tym! Wesolych swiat ci życze i przepraszam za wczesniejsze zbyt
mocne slowa

Bank - już nie tylko przechowuje pieniądze

To wiele się zmienilo od moich czasów w takim razie. Ale się stara poczułam. ;)
Tylko że w gruncie rzeczy tego właśnie należało się spodziewać, ceny codziennych
uslug bankowych poszły w dół... To chyba te sam bank wprowadził bezpłatne
przelewy w skali kraju? Straciłam trochę z oczu oferty banków, jakiś mi
nieśpieszno do nich.

Bardzo proszę o Pana Publikacje

> Witam ponownie. Czy mogłabym się dowiedzieć od Pana w jakich bibliotekach
mogę
> otrzymać książki na temat bankowości elektronicznej. Niestety u mnie (nawet w
> Bibliotece Śląskiej) bardzo trudno o dobre publikacje.

Witam!

Niestety – problem jest trochę głębszy i zarazem prozaiczny. W Polsce (ale i na
świecie) nie ma jeszcze zbyt wielu publikacji książkowych na temat bankowości
elektronicznej. Co prawda jest kilka pozycji, ale w związku z szybkim rozwojem
tych kanałów dystrybucji usług bankowych – tracą one na aktualności. W miarę
aktualne informacje znajdzie Pani w gazetach „Bank”, „Bank i kredyt”, „Gazeta
Bankowa”. Warto także przejrzeć archiwum Gazety Wyborczej czy Rzeczpospolitej.
Jeśli ma Pani możliwość – wiele uczelni organizuje konferencje – warto dotrzeć
do wydawnictw pokonferencyjnych.
Co do publikacji, przydatne linki:
www.nbp.pl/publikacje/index.html
Oraz Centralna Biblioteka Ekonomiczna w Polsce – biblioteka SGH:
antistes.sgh.waw.pl/ALEPH/
Warto także przejrzeć, jeśli ma Pani taką możliwość zagraniczne czasopisma
bankowe.
Nieocenionym źródłem informacji jest oczywiście Internet – jednak tutaj
znajdzie Pani przede wszystkim materiały w języku angielskim czy niemieckim.
Dość drogim rozwiązaniem jest księgarnia internetowa np. Amazon.com – jednak
ceny mogą przyprawić o zawrót głowy.

W każdym razie – z własnego doświadczenia wiem, że chociaż nie ma za dużo
książek, to jednak samych materiałów do napisania pracy jest bardzo dużo.

Pozdrawiam serdecznie!

MM

Prezes UOKiK Cezary Banasiński o polskich bankach

Bank Zachodni WBK - ZŁODZIEJE!!!!!!!
Posiadam konto osobiste w wymienionej powyżej instytucji.
Niestety - bank ten jest delikatnie mówiąc... śmieszny. Dwa
ostatnie powody, dla któych rezygnuję z "usług" tej
złodziejskiej firmy to: oprocentowanie = 0,0000% (taka liczba
figuruje na wyciągach bankowych, oraz ukryte - horrendalne
opłaty. Wiem, że nie jest to konto oszczędnościowe, ale pewne
minimum przyzwoitości by się przydało. Kolejny przykład:
Niedawno skończyła mi się karta płatnicza, więc ten tzw. bank
przysłał mi nową. Oczywiście bez uzgodnienia ze mną
skonfiskował z mojego konta 25 zł pod pretekstem opłaty za ten
kawałek plastiku. Przecież to ejst rozbój w biały dzień!!!! Dla
porównania: Posiadam równoległe konto w mBanku. Tam karta
skończyła mi się miesiąc wcześniej. Nie dość, że kartę dostałem
z pocałowaniem w rękę będącym podziękowaniem za korzystanie z
ich usług, to w dodatku bank ten zdaje sobie sprawę, że nie
wypada okradać swoich klientów - nie został pobrany żadem
haracz. Wniosek: nie ma tłumaczenia, że się nie opłaca -
wystarczy nie być pazernym.
Poniżej przedstawiam odpowiedź z WBK na moje zarzuty dotyczące
ich nieuczciwości:

"Szanowny Panie,
w pełni rozumiem Pana oburzenie na fakt wprowadzania nowych
opłat oraz np.
istniejącego oprocentowania konta Pana (jego braku).
Każda zmiana obowiązującej w Banku Zachodnim WBK S.A. Taryfy
opłat i
prowizji podnosząca stosowane przez nas stawki bądź zmniejszanie
oprocentowania środków jest zazwyczaj źle odbierana przez
naszych Klientów.
Zapewniam Pana jednak, iż wprowadzenie wszelkich podwyżek jak
również
wprowadzenie nowych opłatbądź zmniejszanie oprocentowania,
poprzedzone jest
zawsze wieloma analizami dotyczącymi pracochłonności oraz
kosztów związanych
z ich obsługą.

Podejmując niepopularne wśród Klientów decyzje o podniesieniu
naszych stawek
opłat i prowizji zawsze jednak oprócz wspomnianych powyżej
czynników Bank
bierze również pod uwagę oczekiwania Klientów i ich zadowolenie
ze
współpracy z nami i tak stara się ustalić ceny na nasze usługi,
aby
ewentualne niezadowolenie Klientów było jak najmniejsze."

Po przeczytaniu tego wniosek nasuwa się w sposób jednoznaczny:
Treść odpowiedzi można skrócić do jednego zdania:
"Drogi" kliencie - albo się zgadzasz, albo mamy Cię głęboko w
d....

Niestety - UOKiK ma rację. :( Przynajmniej niektóre banki to
złodzieje i pasożyty. :/

[pr] Czy nie było za drogo

[pr] Czy nie było za drogo
"Rzeczpospolita" ("Prawo co dnia") nr 118 z dn. 22.05.2003

UOKiK sprawdzi jednak podwyżki poczty
Czy nie było za drogo

Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów jeszcze raz przyjrzy się podwyżkom
Poczty Polskiej (ze stycznia 2001 r.) - zdecydował w środę Sąd
Antymonopolowy. Wówczas UOKiK nie dopatrzył się, by podwyżki te były zbyt
wygórowane.

1 stycznia 2001 r. ceny przesyłek wzrosły średnio od 20 do 40 proc. Przeciwko
poczcie wystąpiło Stowarzyszenie Marketingu Bezpośredniego. SMB zrzesza firmy
wysyłkowe, które masowo przesyłają listy zwykłe, druki oraz paczki. W ciągu
roku ich korespondencja liczona jest w milionach sztuk, firmy należą do
największych indywidualnych klientów poczty. Stowarzyszenie zarzuciło PP nie
tylko drastyczne podwyżki, ale także sposób ich wprowadzenia. Nowy cennik
ogłosiła 28 grudnia 2000 r., wszedł w życie 1 stycznia 2001 r.

UOKiK odmówił jednak wszczęcia postępowania antymonopolowego. W podwyżkach PP
nie dopatrzył się niedozwolonych praktyk w postaci windowania cen. - Poczta
spotyka się z dużą konkurencją przy przewozie i doręczaniu druków
bezadresowych i ankiet, również usługi o charakterze niepowszechnym
(kurierskie i bankowe) wykonywane są na wolnym rynku. Wyjątkowo dobrze
rozwijające się rynki kurierskie i usług bankowych świadczą o tym, że oferta
tych usług jest duża - argumentował UOKiK. Ustalił, że w Polsce działają już
cztery zagraniczne poczty: niemiecka, holenderska, szwedzka i brytyjska oraz
kilkadziesiąt firm kurierskich. Firma Masterlink Express należy do poczty
szwedzkiej, TNT - holenderskiej, Szybka Paczka - brytyjskiej Royal Mail i
holenderskiej grupy Raben, Servisco - w 60 proc. do Deutsche Post. Według
UOKiK, skoro dotacje dla PP maleją, musi ona mieć na pokrycie usług, które ma
obowiązek świadczyć w całym kraju. Urząd wziął też pod uwagę, że od 1993 r.
PP wprowadza nowe cenniki za usługi pocztowe z początkiem każdego roku,
uznał, że dla SMB zmiana cen nie była więc zaskoczeniem.

SMB decyzję UOKiK zaskarżyło do Sądu Antymonopolowego. Wczoraj sąd ją zmienił
i wszczął postępowanie antymonopolowe, co oznacza, że UOKiK musi je
przeprowadzić. Według sądu nie zbadał on dokładnie, czy takie podwyżki były
faktycznie uzasadnione.

Wyrok nie jest prawomocny, przysługuje jeszcze kasacja.

H.F.

Źródło:
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_030522/prawo/prawo_a_5.html?k=on;t=2003052220030522

Banki zaniepokojone pracą komisji śledczej

Zarzucac manipulacje komisji sejmowej i
jednoczesnie powolywac sie w nastepujact sposob na raport Ernst & Young :

"Zacytowali dane potwierdzające, że rynek bankowy w Czechach, Danii, na Litwie,
w Estonii, Belgii i Holandii jest bardziej skoncentrowany niż u nas."

mowi samo za siebie. Jak mozna porownywac slonia ze skarpetka ?
Sa to male kraje ktorych liczba mieszkancow nie przekracza 5 mln czyli okolo 7
krotnie mniej niz w Polsce co tlumaczy samo przez sie koncentracje sektora
bankowego. Dania, Belgia Holandia naleza od lat do najbogatszych krajow Europy o
ustabilizowanej sytuacji gospodarczej a co za tym idzie bankowej. Polska jest
krajem "na rozbiegu" do ktorego w najblizszych 5 latach UE przekaze okolo 70 mld
€ i ktory czeka stworzenie sprawnego systemu zarzadzania dynamika rozwoju
gospodarczego w ktorym banki odgrywaja niebagatelna role. Nasze "polskie"
"zarabiaja" na klientach prywatnych to co w innych krajach na pozyczkach dla
rozwijajacych sie przedsiebiorstw!
O Czechach, Litwie Estoni nie wspomne bo nie sa to kraje ktore aspiruja tak jak
my do znaczacej pozycji w Europie.

"że nasze banki mają znacznie większy nawis złych kredytów z poprzednich lat niż
ich europejscy odpowiednicy, więc muszą sobie odbić straty wysokimi prowizjami;"

To ze byly niekompetentne w latach poprzednich nie oznacza ze klienci sa
zobowiazani placic za ich niekompetencje. Nie dziwi pozniej fakt, ze nic sie od
tego czasu nie zmienilo: bo niby po co. Klient i tak zaplaci!

"że jesteśmy w UE, więc wszystkie usługi są u nas w cenach „europejskich”,
dlaczego z bankowymi miałoby być inaczej?;

sprowadzanie dyskusji do powyzszego poziomu swiadczy tylko o skali
niekompetencji ludzi zajmujacych sie polskim sektorem bankowym: pensja polskiej
urzedniczki w banku jest dwukrotnie a moze i wiecej mniejsza niz w wiekszosci
starych krajow UE: nie wspomne o dochodach informatykow i innej wykwalifikowanej
kadry bankowej. Podobnie jest z wiekszoscia oplat stalych takich jak najem
lokali i inne.

"że największym kredytobiorcą jest państwo, więc banki nie mają interesu, by
zbijać ceny kredytów;"

o ile dobrze rozumiem oznacza to ze panstwo polskie nie umie albo nie chce
negocjowac z "polskimi" bankami ceny kredytow. Czas to zmienic bo panstwowe
pieniadze to tez sa pieniadze Polakow !

Jednym slowem wiekszosc tych argumentow jest po prostu niewiele warta jako
uzasadnienie braku konkurencji i jednych z najwyzszych w Europie polskich cen
uslug bankowych.

Konkluzje wynikajace z raportu Cap Gemini odnosza sie do PKB i sa duzo bardziej
reprezentatywne i wiarygodne od tych (Ernst & Young) cytowanych przez Szefa
Zwiazku Bankow "Polskich" Krzysztofa Pietraszkiewicza

PKO BP: Lokata Olimpijska niewypałem. Klienci s...

Chcialoby sie napisac: glupis jak but dokladnie
zreszta tak jak nasi oszusci uwazajacy sie za bankowcow.

Stracili jako klientow wszystkich tych co potracili pieniade wraz z ich
najblizszym otoczeniem.

To ma bardzo "krotkie nogi". Jesli istnieje to tylko dlatego, ze walka z naszym
bankowym monopolem opartym na zmowach cenowych jest nieskutyczna. Kary sa smieszne.

Gdyby banki mialy placic wilomiliardowe kary za lamanie przepisow o wolnej
konkurencji na rynku cen uslug bankowych te w najblizszym roku spadlyby o polowe.

Sa najwyzsze w Europie.

Wszyscy "lykamy" te ceny jak na zamowienie.
Jako rynek uslug bankowych jestesmy w swiecie przedwojennych pojec bankowych w
ktorym bank uchodzil za reprezentanta wspolnych interesow klienta i banku.

Dzisiaj banki, nie tylko w naszym kraju, sa zlodziejskimi instytucjami
zerujacymi w naszym kraju na bezprawanie uzgadnianych taryfach uslug bankowych z
jednej strony i na calkowicie falszywym wizerunku obecnych bankow sprowadzonym
do naszego kraju z zachodu przez licznych dumnych ze swojego tam czasowego
pobytu wycieczkowiczow.

W spoleczenstwach zachodnich bankowiec ma wizerunek zwyklego zlodzieja bez
ktorego nie da sie zyc.

U nas wraz z powstawaniem rynku uslug bankowych bankowiec utozsamial nasze
aspiracje i ambicje europejskie i dlatego mogl nieomal wszystko z bezczelnym
wieloletnim okradaniem naszych klientow.

W duzej czesci jest to zasluga naszego "geniusza" ekonomicznego Balcerowicza,
ktory na naszych stanowiskach panstwowych reprezentowal bardziej interesy
sektora bankowego a pozniej swiatowej finansjery niz nasze.

Re: PKO BP: Lokata Olimpijska niewypałem. Klienci

"Polska": Batalia o podatek liniowy

@2. Każda dotacja pochodzi z czyichs podatkow.
@3. Nie potrafisz myslec na wyzszym szczeblu abstrakcji.
@4. Kazdy pieniadz 'papierowy' czyli fiat money konczy zle
. Papierki, plastyki i przelewy elektroniczne sa wygodne, ale sa
zbyt latwo podatne na rozne oszustwa. System przyszlosci odejdzie
wiec od idei pieniadza
, jako powodujacej wiecej szkod niz
korztysci.
@5. "Zarathustra" a nie "Zaratustra", i nie 'rzecze', ale "
sprach
"! ;)
@6. Czlowiek jest zwierzeciem spolecznym, wiec naturalna
gospodarka moze byc tylko gospodarka spoleczna. Decydowac beda w
niej nie urzednicy, a mechanizm oparty na maksymalizacji ogolnego
dobra
, a nie zyskow posczegolnych firm.
@7. Wolny rynek to jest moze na natke pietruszki...
@8. W XIX wieku ceny byly (na ogol) stabilne. Jesli nawet byla
nieznaczna deflacja, to i tak nikt jej nie byl w stanie zauwazyc.
@9. "Ależ napisanie książki o nieużywanym dziś języku nie jest
niczym ujmującym!"
Nieuzywanym? A slyszales "cuś" o PL/B i PL/C?
@11. A jaka jest ta twa reputacja?
@12. Prawdziwy rachunek ekonomiczny odejmuje od PKB wartosc dobr
i uslug szkodliwych i zbednych
, a wiec cala produkcje uzbojenia,
uzywek, narkotykow, Coca i Pepsi Coli, McDonald'sa
itp. "restauracji", wiekszosc uslug bankowych i prawnych,a w USA tez
i medycznych...
14. Tytuly czego?
@15. Zbiory (sets) sa w teorii mnogosci, w informatyce mamy pliki
(files)...
I kazde spoleczenstwo ludzkie tworzy cywilizacje
, i nie nam oceniac tzw. "dzikich", ktorzy czesto sa bardziej
cywilizowani niz my!
@16. Rewolucja byla w lutym, w pazdzierniku byl pucz, ale pucz
skuteczny a zwyciezki.
W polityce liczy sie tylko zdobycie i
utrzymanie wladzy, a to sie Leninowi udalo na 100%. A ze
olbrzymim kosztem? Jakie sa koszta 20 lat masowego bezrobocia w
Polsce?

@17. Wystarczy dobra aproksymacja tychze kosztow.
@19. Marketing zacheca tez ludzi do oszczedzania (np. w
bankach, obigacjach, akcjach), a wiec moze nawet zmniejszac zakupy
!
Konsumpcja za wszelka cene (np. na kredyt) jest oczywiscie zla, ale
to jedna z dwoch metod animacji trupa, jakim jest dzisiejszy
kapitalizm (druga to wojny i zbrojenia).
@20. Superstruny, supermembrany i "boskie" czasteczki istnieja
tak samo ja elfy i krasnoludki
, czyli w glowach ich wynalazcow.
I wyraznie mylisz OTW z STW.
POZDROWKA! :-)

Balcerowicz: Państwo tu u nas bardzo przeszkadza

Jakim kosztem ? Porownania losami Bialorusi
czy Ukrainy sa bez zadnego senu.
Za reforme Balcerowicza zaplacilismy, wysilkiem naszych poprzednich pokolen
sprzedanym za pol darmo (prywatyzacja szczegonie ta rynku uslug bankowych w
naszym kraju swiadczaca o skrajnej niekompetencji Balcerowicza), placili i placa
zachodni podatnicy obecnie bezzwrotna pomoca dla tych co nie radza sobie sami w
wysokosci 1 mld € miesiecznie, placi nasza milionowa emigracja suma rzedu kilku
miliardow $ rocznie wspomagajaca zyjacych w kraju, placili Niemcy za wojenna
wiezienna prace, beda placic nasze wnuki splacajac pozyczki ktore zaciagamy a
ktorych stan aktualny jest nastepujacy: 220 mld $ panstwowej okolo 100 mld $
przedsiebiorstw i drugie tyle prywatnego zadluzenia.
"absolutna klasa ekonomiczna" to przede wszystkim tania wyszczekana autopromocja
Balcerowicza oparta na fakcie ze porownie ceny jaka placimy za reforme i jej
pozytywnych skutkow reformy jest szalenie trudne.
Mozna jednak na przyklad probowac porownac nasze dwudziestolecie do tego
powojennego niemieckiego charakteryzujacego sie nieznana dynamoka rozwoju
ekonomicznego Niemiec w 1965 roku.
A nasza sytuacja wyjsciowa byla nieporownywalnie z niemiecka korzystniejsza.
Podobnie mozna spojrzec na nasze dwudziestolecie miedzywojenne w ktorym
wygralismy jako jedyni na swiecie wojne z ZSSR podpisujac wyjatkowo korzystny
pokoj, zbudowalismy podwaliny panstwa z trzech rozniacych sie rozbiorow,
zbudowalismy COP, Gdynie, nasze koleje stanowily nasza dume swoja
punktualnoscia, kraj sie rozwijal bez astronomicznych dlugow ktorymi my
obciazamy, na skutek niewyobrazalnej ceny jaka placimy za balcerowiczowska
reforme, pewnie juz nawet nie nasze dzieci ale naszych wnukow.

Jedno jest pewne: nasze wnuki beda umialy duzo lepiej od nas docenic reforme po
ktorej dlugi beda splacac.

Balcerowicz: Państwo tu u nas bardzo przeszkadza

1stanczyk napisał:

czy Ukrainy sa bez zadnego senu.
Za reforme Balcerowicza zaplacilismy, wysilkiem naszych poprzednich pokolen
sprzedanym za pol darmo (prywatyzacja szczegonie ta rynku uslug bankowych w
naszym kraju swiadczaca o skrajnej niekompetencji Balcerowicza), placili i plac
a
zachodni podatnicy obecnie bezzwrotna pomoca dla tych co nie radza sobie sami w
wysokosci 1 mld € miesiecznie, placi nasza milionowa emigracja suma rzedu
kilku
miliardow $ rocznie wspomagajaca zyjacych w kraju, placili Niemcy za wojenna
wiezienna prace, beda placic nasze wnuki splacajac pozyczki ktore zaciagamy a
ktorych stan aktualny jest nastepujacy: 220 mld $ panstwowej okolo 100 mld $
przedsiebiorstw i drugie tyle prywatnego zadluzenia.
"absolutna klasa ekonomiczna" to przede wszystkim tania wyszczekana autopromocj
a
Balcerowicza oparta na fakcie ze porownie ceny jaka placimy za reforme i jej
pozytywnych skutkow reformy jest szalenie trudne.
Mozna jednak na przyklad probowac porownac nasze dwudziestolecie do tego
powojennego niemieckiego charakteryzujacego sie nieznana dynamoka rozwoju
ekonomicznego Niemiec w 1965 roku.
A nasza sytuacja wyjsciowa byla nieporownywalnie z niemiecka korzystniejsza.
Podobnie mozna spojrzec na nasze dwudziestolecie miedzywojenne w ktorym
wygralismy jako jedyni na swiecie wojne z ZSSR podpisujac wyjatkowo korzystny
pokoj, zbudowalismy podwaliny panstwa z trzech rozniacych sie rozbiorow,
zbudowalismy COP, Gdynie, nasze koleje stanowily nasza dume swoja
punktualnoscia, kraj sie rozwijal bez astronomicznych dlugow ktorymi my
obciazamy, na skutek niewyobrazalnej ceny jaka placimy za balcerowiczowska
reforme, pewnie juz nawet nie nasze dzieci ale naszych wnukow.

Jedno jest pewne: nasze wnuki beda umialy duzo lepiej od nas docenic reforme po
ktorej dlugi beda splacac.

Ale Ty jesteś ograniczony!!!! Współczuję!!

Sabotaż rządu. Ogołocą PKO BP z pieniędzy

"Tak to jest, jak bank jest panstwowy..."
Czy aby na pewno ?

Bo te prywatne sa nietykalne ?

Tak jakby te wielkie prywatne w Stanach od dziesiecioleci nie robily, kierowane
checia zysku stymulowana sztucznie przez FED, wszystkiego co tylko sie da, by je
upanstwowic co zreszta mialo niedawno miejsce.

Rynek uslug bankowych z racji roli jaka odgrywa w gospodarce nalezy do tych
newralgicznych dla panstwa, ktorych prywatyzacja ma sens pod warunkiem
zachowania przez panstwo, szczegolnie takiego jak nasze w poczatkowej fazie
dorobku, wystarczajaco silnych narzedzi umozliwiajacych decydowanie o kierunkach
dzialania tego rynku: narzedziem tym moze byc albo sila konkurencji wymuszana
przez banki o krajowym kapitale prowadzace dzialanosc na rzecz naszej gospodarki
albo regulacje administracyjne ograniczajace swobode dzialania wszystkich bankow
do tego korzystnego dla naszego kraju.

To jest tak proste, ze az dziw bierze, ze trzeba to sto razy tlumaczyc
szczegolnie w globalnej gospodarce w ktorej kapital przemieszcza sie z
szybkoscia dostosowana do koniukturalnych zmian.

Prywatyzacja (nawet ta na warunkach korzystnych dla panstwa z punktu widzenia i
ceny i wiarygodnosci takiego czy innego inwestora, w ktorej jak dotychczas nie
mamy nieomal zadnych doswiadczen) sama w sobie nie jest zadnym rozwiazaniem.

Podstawowym pytaniem jest czemu ma sluzyc ?

Jesli tylko uzaleznianiu sie w coraz wiekszej sferze dzialanosci ekonomicznej od
innych, albo chwilowym potrzebom latania dziury w budzecie to jest niczym innym
jak wyrazem szukania latwizny, skrajna glupota i nieodpowiedzialnoscia o ktora
slusznie beda mialy do nas pretensje przyszle pokolenia.

No chyba zeby byly jak te dzisiejsze "wyksztalcone" w "patriotycznej" pokorze
zbudowanej na nietykalnych pomnikach "swietosci" wobec zalosnej spuscizny
odziedziczonej przez nas po naszych sarmackich i bucowatych przodkach, ktorzy
nierzadko latwizne nazywali poswieceniem czy bohaterstwem.

Re: Sabotaż rządu. Ogołocą PKO BP z pieniędzy

Bankrut Ukraina? (GW)

Ukraina tonie - PKB spadł o 21 proc.!
Oficjalne dane statystyczne są wciąż utajnione, Ukraińska Izba
Kontroli wzywa rząd do reform
Ukraińska Izba Kontroli, organ mający podobne kompetencje jak nasz
NIK, ogłosiła swoje prognozy spadku PKB w pierwszym kwartale 2009 r.
Jeśli się potwierdzą, a podobnie spadek PKB szacuje bank centralny
Ukrainy i kancelaria prezydenta, to Kijów będzie europejskim
rekordzistą.
Rząd wciąż nie dopuszcza do ujawnienia oficjalnych danych o PKB
przez urząd statystyczny. Nie ma też informacji o wpływach do
budżetu. Izba Kontroli szacuje, że w pierwszym kwartale wpływy
wyniosły 51 mld hrywien (ok. 7 mld dol) czyli 20 proc. planu. Ale
niektórzy eksperci ostrzegają, że służby podatkowe ściągają
należności "awansem", za przyszłe miesiące.
Ukraina bardzo ciężko znosi kryzys. Finanse państwa uratowała
pożyczka 8 mld dol. z Międzynarodowegio Funduszu Walutowego. Banki
przestały dawać kredyty, rząd i bank centralny zobowiązały się wobec
MFW do ich dokapitalizowania, ale na razie do tego nie doszło.
Na początku przyszłego roku na Ukrainie mogą się odbyć wybory -
parlamentarne i prezydenckie. Politycy, którzy na razie nie
przedstawili żadnego planu antykryzysowego sięgają po populizm -
Rada Najwyższa uchwaliła dziś ustawę o państwowej regulacji cen
podstawowych artykułów spożywczych, m.in. mąki, cukru, kaszy
gryczanej, mięsa, oleju, zbóż i masła. Na jej mocy rząd będzie mógł
wprowadzać maksymalne ceny tych towarów.
Wcześniej parlament uchwalił zakaz egzekucji długów hipotecznych
przez banki, co jeszcze bardziej rozłożyło rynek usług bankowych.
wyborcza.pl/biznes/1,82244,6686955,Ukraina_tonie___PKB_spadl_o_21_proc__.html

MC Donald Tusk rodem z Danzing

politycy
Dobrze wiesz, iż nie idzie o ,, promowanie pewnych rozwiazań
politycznych". lecz o promowanie za pomoca usluznych mediow pewnych
interesów prywatnych przykrytych politycznymi sloganami o dobru
publicznym.
Ale doprawdy taka polityka ma niewiele wspólnego z dobrem publicznym.
Pamietam jak oredownicy powszechnej prywatyzacji glosili w
stowarzyszonych mediach ogluszjace klamstwa o dobrodziejstwach
płynacych z dzikiej prywatyzacji sektora panstwowego.
Efekt ich dzialań byl taki własnie.Monopol państwowy zastapiono
nieco rozrzecdzonym monopolem prywatnym i prywatno-panstwowym.
Masmy dziś nieproporcjonalnie wysokie ceny uslug tp,netu,uslug
bankowych,cen benzyny,lekow,...
Placimy wygorowane ceny patologicznych strategii prywatyzacyjnych.
( TP SA,PZU,Orlenu,Polfy,WBK .... itd)

Państwo to ,,zbiorowy obowiazek".
Nie ma tesknoty za PRL - rozumianym jako odnoga stalinizmu.
Stalinizm zaprowadził do biedy.
Spoleczna gospodarka rynkowa UE stworzyła dobrobyt.
Lumpenliberalizm przyniosł nedze duzej grupie spolecvznej wbrew
fantastycznym zapowiedziom z lat 90-tych.
W tym lezy powazny problem.
Kiedy Balcerowicz bodajze w 2001 roku chwalił ,,lidera przemian i
prymusa Europy", GUS opublikował dane o 6 mln rodakow
egzxystujacycjh na granicvy nedzy.

Panstwo organizuje się dla ogólu obywateli.
Państwo stworzone przez lumpenliberalów ( przechrzczonych
stalinowcow i skundlonych dawnych opozycjonistow )przypomina
zwyczajny burdel.
Niektorzy politycy robią tutaj za prostytutki usługijace wybranym
biznesmenom pełniacym role klientow i sutenerow.
Niestety tak wlasnie wyglada III RP.

I to chce zmienić PiS.

"ŻW": W tym roku zamienimy mieszkania na domy

Gość portalu: :)))) napisał(a):

> generalnie się zgadza. Tylko jedno ALE: ja tego niedoszacowania cen
nieruchomoś
> ci nie widzę, za to
> widzę niedoszacowanie ceny mojej pracy. I to wielkie. W Warszawie bywa już
droż
> ej niż w Brukseli czy
> Berlinie, a jednak to tylko prowincjonalna stolica biednego kraju. Czy
naprawdę
> jest z tym wszystko w
> porządku?

właśnie takie chwilowe paradoksy gospodarki to dowód na to, że zachodzą duże,
drastyczne zmiany gospodarcze w Polsce po przystąpieniu do UE. Ale bez obaw, to
są bardzo pozytywne zmiany.

Na przykład wyjazd Polaków do pracy w Niemczech, Angli, Irlandii, i jednoczesny
napływ ogromnej ilości inwestycji zagranicznych do Polski, spowodowało że nagle
zabrakło siły roboczej, a w rezultacie pracodawcy zaczynają podnosić płacę. A
więc coraz więcej osób lepiej zarabia. W rezultacie coraz więcej osób spełnia
warunki banków w zakresie zdolności kredytowej na wieloletni kredyt
mieszkaniowy. W taki sposób na rynek wkracza coraz więcej chętnych na zakup
mieszkania. Deweloperzy prowadzą więc coraz więcej inwestycji, a więc wzrasta
zatrudnienie. Na przykład w 2006 tylko jeden bank udzielił kredytów
hipotecznych na 10 miliardów złotych.

www.zakup-mieszkania.pl/kredyt-hipoteczny/kredyt-hipoteczny-artykuly.html

Tak potężna gotówka nagle trafiła na rynek na zakup materiałów budowlanych,
usług, etc. Wzrastają więc nie tylko zarobki, ale też wpływy budżetu (podatek
VAT, podatek dochodowy).

Do tego wszystkiego na rynek wpływają ogromne dotacje unijne - w następnych
kilku latach w gospodarkę wpompowane zostanie prawie 100 miliardów euro na
budowę dróg, inwestycje, etc. Tak więc zapowiadają się bardzo dobre lata dla
polskiej gospodarki.

I w takiej sytuacji banki bardzo chętnie będą udzielać kredyty mieszkaniowe. I
warto kupować mieszkanie na kredyt hipoteczny który jest nisko-oprocentowany, a
nie za gotówkę. Gotówkę natomiast warto inwestować, a nie trzymać na kontach,
bo oprocentowanie kont bankowych jest zbyt niskie (ledwo pokrywa inflację) w
czasach tak dynamicznego rozwoju gospodarki.

Polacy przeciw powołaniu bankowej komisji

Powiem szczerze ,że nie do końca rozumiem/ z tym,że w ja z pokorą potrafię
przyznać się do własnej niewiedzy - jeśli ktoś mi sprawę wyjaśni "jak
sześciolatkowi"

Moim zdaniem mleko rozlało się dużo wcześniej. Celem łatania deficytu
budżetowego kolejne ekipy prywatyzowały co się da. Nie zawsze z dobrym
skutkiem. np skandaliczna prywatyzacja Wedla./ zakończona zdjeciem spółki z
giełdy i jawnym oszustwem grupy PepsiCo/ Jeśli by przeanalizować dochody
budżetu panstwa w latach 90-tych - to znaczna ich cześć pochodzi z prywatyzacji-
ale zarazem - i to moim zdaniem jest smutne pakiety wystawiane do oferty
poblicznej były niewielkie.
To prawda,że banki muszą być mocne i gwarantować bezpieczeństwo lokat oraz
właściwe w stosunku do ceny kredytu oprocentowanie. Ale żeby takie rozwiązanie
osiągnąć właśnie w latach 90-tych całkiem przyzwoite autorytety przekazywały
inne pomysły. O ile pamiętam Prezes Banku Handlowego w Warszawie proponował
fuzję z PeKao SA. W wyniku tej fuzji miał sznse powstać solidny bank, oferujący
szeroki zakres usług ( produktów bankowych) A co mamy w zamian? Dwa nie
specjalne solidne banki , zachowujące jedynie znaki towarowe. Nie ma żadnego
dowodu ani nawet domniemania że fuzja Handlowego z PeKao nie potroiła by
wartości połączonego banku. Czy Kowalskiemu jest wszystko jedno? Może tak- ale
głównie dlatego,że wogóle się nad tym problemem zastanawia. Nie zastanawia się
nad tym ,że bank z przewagą krajowego kapitału może zaoferować lepsze warunki
ceny kredytu i oprocentowanie lokat. A powiedzmy sobie prawdę - Grupy
UniCredito i Citi, nie weszły na polski rynek po to,żeby zaoferować Polakom
wysoką jakość usług, tylko,żeby na tych transakcjach zarobić. I zarobiły- a
Kowalski/ czy ixiński nic z tego nie ma.

Reasumując- myślę że do reformy systemu bankowego zabrano się od d...:) strony,
kolejne ekipy szły na łatwiznę- łatwy, szybki zysk( i to w kwocie
niewspółmiernej z realną wartością inwestycji) z oferty zagranicznyego
kapitału , a nie podjęto -dużo cięższej pracy- a mianowicie koncentracji
polskiego kapitału bankowego. A można było, bo samo PeKao SA zostało połączone
( przed prywatyzacją-na rzecz UniCredit) z dwoma małymi bankami- i to
przyniosło znaczną poprawę jakości usług tego banku.

Pozdrawiam, jeśli się mylę - to z pokorą zniosę krytykę;)))

Co będzie, kiedy Balcerowicz będzie musiał odejść?

Z całym szacunkiem, będę się upierał:
"> Musialem sie zle wyrazic: mowiac o potencjale rozwojowym sektora bankowego
> myslalem o polskim rynku bankowym. Sprzedaz bankow nie wplynela ani na ceny
> uslug ani na ich jakosc. To co kiedys zarabialy polskie banki "

Jakie polskie banki, co, i kiedy zarabiały? Przed 89 rokiem nie mieliśmy
właściwie żadnych "polskich banków" w normalnym tego słowa rozumieniu, bo nie
mieliśmy normalnych banków w ogóle. Niestety, ale nie mieliśmy też kapitału,
który pozwoliłby na założenie takowych. Przypominam że nowy system rodził się w
warunkach _totalnego_ krachu ekonomicznego. Nie było papieru toaletowego, pasty
do zębów ani mięsa, wszędzie gigantyczne kolejki, eksport leżał bo właściwie nie
było czego eksportować, przemysł produkował w dużej mierze na potrzeby ZSRR
(tysiące czołgów, na przykład), etc, etc, etc.

Żeby stworzyć _jakiekolwiek_ banki, trzeba było wpuścić obcy kapitał.

> Dalej, piszesz "a nasz rynek uslug bankowych jak byl tak
> pozostal jednym z najdrozszych, jesli nie na swiecie to na pewno w Europie.
> (nie wspominajac o jakosci uslug)"

I uważasz, że gdyby banki - te których nie było - pozostały w rękach państwa
(dobrze rozumiem?) to byłoby lepiej? Nieprzypadkowo _najgorszy_ i chyba
_najdroższy_ polski bank to państwowy PKO BP. Znacznie lepszy i tańszy jest
choćby Santander. Moim zdaniem teza "lepsze banki = polskie banki" upada.

> sprawdzic zas oceny i interpretacje mozna miec wlasne.

Żyjemy w wolnym kraju, każdy ma prawo pisać głupoty. Np. takie, że silna waluta
źle wpływa na biednych ludzi, i że duża inflacja biednym ludziom pomaga
(wypowiadałem się na ten temat trochę postów wyżej).

> Poki co zaden z nich >nie
> ma procesu o znieslawienie Balcerowicza, reagujacego histerycznie na wszelka
> krytyke.

Ty chyba nie znasz definicji słowa histeria. Ten facet jest jednym z najdalszych
od histerii, opanowanych polityków, jakich kojarzę. Poza tym, on dobrze wie (w
odróżnieniu od takich np. prezydenta i premiera) że ludzie mają prawo do krytyki
polityków - choćby najbardziej bezrozumnej i kłamliwej. I pewnie też wie że nie
ma co udowadniać że się nie jest wielbłądem. Najlepsze co można zrobić, to
ignorować...

Patriotyzm wczorajszy

Problem oceny dzialanosci Balcerowicza sprowadza
sie do odpowiedzi czy integracja polskiego systemu finansowego ze swiatowym
system, ktora przeprowadzil Balcerowicz musiala kosztowac Polakow i Polske tak
drogo ?.
Miara "sukcesu" Balcerowicza z ktorego taki dumny jest Jaroslaw Kurski nie jest
samo osiagniecie celu ale relacja pomiedzy cena a celem. Czy ta relacja w
odniesieniu do innych krajow, ktore przeprowadzily podobna operacja jest taka by
mozna bylo budowac mit Balcerowicza ?

W tej relacji trudno zapomniec bilansu mienionych lat:
lata skrajnej biedy dla duzej czesci polskiego spoleczenstwa przy jednoczesnym
zlodziejskim wykorzystaniu sytuacji przez roznego rodzaju walutowych i nie tylko
polskich i nie tylko spekulantow i oszustow,
faktu, ze dzisiaj 70 % polskiego sektora bankowego znajduje sie w rekach obcego
kapitalu,ze mamy jeden z najdrozszych systemow uslug bankowych w Europie, ktory
na dodatek lamie prawa wolnej konkurencji (uzgadniajac miedzy soba ceny uslug
carte Visa na przyklad),ze stopy kredytowe przez dlugie lata odbiegaly od
podobnych w Europie przewyzszajac je nie o 2 czy 3 punkty ale czesto o wiecej
niz 10 nawet wtedy gdy stopy inflacji byly podobne.

Tak jak uwazam ze stan wojenny byl niska cena jaka zaplacilismy za oddalenie
nawet hipotetycznego ryzyka interwencji a szczegolnie jej nieobliczalnych (i
nadal) hipotetycznych konsekwencji dla Polakow i Polski tak cena reform
Balcerowicza byla bardzo wysoka nawet jesli wziac pod uwage skutki, ktore sa,
dla poki co nielicznych, conajmniej zadowalajace a dla innych, szczegolnie tych
ktorych dotkliwie dosiegly i ktorzy sa obecnie jeszcze w wiekszosci raczej godne
pozalowania.

Rosja może zrezygnować z wejścia do WTO

Rosja ma szczescie, moze event.uniknie najgorszego
"Główną kością niezgody w rozmowach ze Stanami Zjednoczonymi jest sprawa
otwarcia rosyjskiego rynku usług bankowych i ubezpieczeniowych dla filii
zachodnich banków i towarzystw ubezpieczeniowych. Moskwa kategorycznie się na
to nie zgadza, argumentując, że nie może pozwolić sobie na utratę instrumentów
monitorowania przepływu środków finansowych".
________________

Zdaje sie, ze takiego rzadu bedzie mozna Rosji tylko pozazdroscic. To szczescie
miec madry SUWERENNY i samodzielny rzad w czasach kryzysu.

Tymczasem Zentralny Bank EU zaczyna, jak podaje Spiegel za Financial Times,
nerwowo cwiczyc symulacje na wypadek nadciagajacego kryzysu. Za glowna jego
przyczyne uwaza sie amerykanskie hedge funds i derywaty. Ta tzw. szarancza, jak
pisze FT, ogryzajaca wszystko do kosci i gnajaca dalej bedzie jednym z glownych
aktorow nadciagajacego wg. prasy fachowej krachu.

www.spiegel.de/wirtschaft/0,1518,410636,00.html
Do tej nienazartej chciwosci dochodza jeszcze wojna w Iraku, plany wojejnne
odnosnie Iranu. ceny ropy, slabosc dolara trzymanego w chinskim i (coraz
bardziej) rosyjskim reku etc... Powazne banki zachodnie jak GOLDMAN SACHS
zaczynaja czarno widziec:

www.manager-magazin.de/unternehmen/artikel/0,2828,403677,00.html

Oczywiscie zawladniecie rynkiem rosyjskim kryzys swiatowy, by opoznilo,
tzw. "pijawki" zwane "rynkami" mialyby na jakis czas pokarm (takiego slownika
zaczyna powoli uzywac powazna prasa).

Ale po 1. pomogloby tylko na krotko, bo to SYSTEM stal sie zly i wewnetrznie
chory, po 2. NA PEWNO nie Rosji. Oni juz to przerabiali pod Jecinem.
Putin musialby byc chyba samobojca, aby teraz , wlasnie teraz wpuscic
tzw."rynki finansowe" do Rosji.

DEFICYT USA itp

Zgadzam sie w zupelnosci.
GDP USA jest manipulowany. Pisalem o tym pare razy i podawalem linki. Mnozniki
uwzgledniajace wydajnosc komputerow czy software to jedna z wielu metod. Do GDP
dolicza sie pokazne sumy reprezentujace czynsze, ktore wlasciciele domow
musieli by placic, gdyby zamiast posiadania, rentowali nieruchomosc. W USA jest
okolo 110 mln gospodarstw domowych. Domy posiada wg. ostatnich danych 67%
rodzin. Liczac konserwatywnie 10 tys US$ rocznie, daja to kwote 700 mld US%,
czyli ok. 6% GDP. Koszty uslug bankowych za ktore sie nie placi sa rowniez
wliczane do GDP.
Inflacja powinna byc uwzgledniona przy podawaniu wzrostu GDP, jednak na ogol
podaje sie GDP w mediach bez uwzglednienia inflacji. Zmienia sie rowniez koszyk
towarow do obliczania inflacji. W USA w koszyk inflacji nie wchodzi np. srednia
cena nieruchomosci (ktora ostatnio solidnie wzrosla), stosuje sie w koszyku
przecietne koszty rentowania. Zanizana inflacja poprawia rzeczywisty wzrost GDP
i podejrzewam, ze przesuwa go ze strefy spadku do strefy wzrostu.

Reszta swiata potrzebuje US$ w swoich rezerwach walutowych aby rozliczac
bilanse wymiany handlowej. Tradycyjnie, rezerwy bankow centralnych (przed 1970)
zawieraly 70% zlota, 30% walut i papierow wartosciowych. Obecnie udzial zlota w
rezerwach zmniejszyl sie praktycznie do zera. Jednoczesnie rezerwy walutowe
rosna parabolicznie byly w 2000 roku na poziomie okolo 1600 mld US$. Obecnie
rezerwy zawieraja rowniez Euro, ale rozliczanie handlu ropa i surowcami jest w
US$, wiec poziom rezerw w USA nie bedzie malal, moze dalej rosnac, bo ceny
surowcow wyrazone w US$ rosna.

Fakt, ze (mimo spadku US$), deficyt handlowy USA rosnie swiadczy, ze deficyty
USA sa strukturalne (USA nie moga zastapic importu wielu towarow polegajac na
mechanizmach rynkowych). Zobaczymy, jak sprawa sie rozegra do konca 2004...

DEFICYT USA itp

JGA
Gość portalu: JGA napisał(a):

> Do GDP
> dolicza sie pokazne sumy reprezentujace czynsze, ktore wlasciciele domow
> musieli by placic, gdyby zamiast posiadania, rentowali nieruchomosc. W USA
jest
>
> okolo 110 mln gospodarstw domowych. Domy posiada wg. ostatnich danych 67%
> rodzin. Liczac konserwatywnie 10 tys US$ rocznie, daja to kwote 700 mld US%,
> czyli ok. 6% GDP. Koszty uslug bankowych za ktore sie nie placi sa rowniez
> wliczane do GDP.

No tak, tutaj tez rozpaczliwie oszukuja. Aby pieniadze do nich plynely. Bo
dzieki takim statystykom MACIEJ trabi o rozwoju w USA i katastrofie wszedzie. I
inni go sluchaja.

> Inflacja powinna byc uwzgledniona przy podawaniu wzrostu GDP, jednak na ogol
> podaje sie GDP w mediach bez uwzglednienia inflacji. Zmienia sie rowniez
koszyk
>
> towarow do obliczania inflacji. W USA w koszyk inflacji nie wchodzi np.
srednia
>
> cena nieruchomosci (ktora ostatnio solidnie wzrosla), stosuje sie w koszyku
> przecietne koszty rentowania. Zanizana inflacja poprawia rzeczywisty wzrost
GDP
>
> i podejrzewam, ze przesuwa go ze strefy spadku do strefy wzrostu.

W statystykach GDP Niemiec sa podawane dochody narodowe bez uwzglednienia
inflacji, potem inflacja i potem skorygowany o nia GDP.

> Reszta swiata potrzebuje US$ w swoich rezerwach walutowych aby rozliczac
> bilanse wymiany handlowej. Tradycyjnie, rezerwy bankow centralnych (przed
1970)
>
> zawieraly 70% zlota, 30% walut i papierow wartosciowych. Obecnie udzial zlota
w
>
> rezerwach zmniejszyl sie praktycznie do zera. Jednoczesnie rezerwy walutowe
> rosna parabolicznie byly w 2000 roku na poziomie okolo 1600 mld US$. Obecnie
> rezerwy zawieraja rowniez Euro, ale rozliczanie handlu ropa i surowcami jest
w
> US$, wiec poziom rezerw w USA nie bedzie malal, moze dalej rosnac, bo ceny
> surowcow wyrazone w US$ rosna.

Banki Centralne calego Swiata swoimi rezerwami naturalnie tez umozliwily w
efekcie ZA DARMO zaimportowanie MACIEJOM i felusiakom towarow konsumpcyjnych.
Ale to nawet nie polowa skumulowanego deficytu handlowego USA.
Reszta to "liberalowie" calego Swiata.

Pozdrowienia

Do Czuk(cza) i jemu podobnych

Na mnie swój gniew wyładowałeś człowieku? Pomieszało Ci sie coś?
Proszę zacytuj gdzie ja tak występuje przeciwko kredytom walutowym.
W sytuacji kiedy w moim byłym banku kredytów w CHF udziela się najwiecej,
promuje te kredyty ale ostatecznie klientom pozostawia decyzję . Pracownik
banku rzeczowo przedstawia plusy i minusy kredytów walutowych. Choć o CHF
wypowiedź ta (poparta historią kredytowania) jest zachecająca. Często - nie
ukrywam - pada też zdanie od pracownika banku, że mniejsze ryzyko jest jak
bierzemy kredyt w walucie w ktorej zarabiamy. I co w tym złego. Gdzie kto z
pracowników PKO BP, w tym na tym forum ma fobię przeciwnika kredytów
walutowych???

Mogę się jedynie wpisać w Twoje (na mnie) zaplątanie dwóch tematów i odnieść
do tematu PKO BP.

Otóż w obronie nieraz atakowanego niesłusznie PKO BP jako całości nikt mi
zabroni pisać. Obrona jest dość łatwa. Nawet na forum (tym) stosunkowo mało
jest wpisow krytykujacych ten bank. A liczne przykłady negatywne i złe opinie
klientow o Lukas Banku, mBanku, Eurobanku... potwierdzać moga jedynie że
generalnie w bankach sporo jest jeszcze do zrobienia, by klienci byli z usług
zadowoleni.
Pojedyńczy przypadek niewłaściwej obsługi w PKO BP (też Twój) nie
moze być podstawą do oceny całego banku. Ocenę banku dają : rosnace ceny jego
akcji,wypracowywany od lat coraz wiekszy zysk, umacniająca się jego pozycja
rynkowa,unowoczesnianie technologii, rosnąca liczba klientow, likwidowane
kolejki, poprawa jakości obsługi i atrakcyjność produktow bankowych...

A pochodzenie PKO BP z PRL-u to jest wstyd.?(a Ty człowieku z PRL-u nie
pochodzisz?).
Szczególnie teraz? kiedy bank wyszedł na prostą i nie ustępuje niczym bankom
zagranicznym? W normalnym narodzie takim bankiem powinniśmy sie chlubić.
Bank PKO BP pochodzi przecież od II Rzeczpospolitej, powołany był w 1919 r
jako Pocztowa Kasa Osczędności dekretem Naczelnika Państwa Józefa Piłsudzkiego .
Zawsze byl z Polakami - też w czasie okupacji - pokolenia i armie pracownikow
pracowały przy kredytowaniu przez ten bank budowy COP, Gdyni i w PRL całego
budownictwa spółdzielczego.Z funduszy PKO powstał bank PeKaO , ten
sprzedan "żubrzyk".
Bank PKO w ciągu ostatnich 20 lat przeobraził sie z Kasy Oszczednościowej w
nowoczesny bank. Nie został sprzedany - jak inne - za 10-20% swojej wartosci
lecz jest nadal "spółką z dominacją wplywu skarbu państwa". Nie było z tym
bankiem kłopotów (jak z PZU), nie było też i nie ma afer.
I obecnie PKO BP i jego pracownicy nie maja sie czego wstydzić. Przeciwnie,
napewno ten bank spełnia wszelkie wymogi i standardy przecietnego polskiego
klienta.Inaczej liczba klientówm nie rosła by tak szybko a obecni klienci
poszli by sobie do innych bankow. Klientów bogatych i duze korporacje ten bank
też obsługuje nie gorzej niz inne banki.Klient bogaty o specjalnych
wymaganiach ma jednak do wyboru kilka specjalistycznych(też cenowo) banków.
Więc o co tu chodzi??
Nikt w banku (takze tym opisanym przez Ciebie) nie twierdzi, że wszystko jest
w porzadku, właśnie prowadzona jest jego po wielka i kosztowna modernizacja.
Wyniki jej z dnia na dzień są dla klientow i pracowników widoczne.
Nigdy jednak w tak dużym sieciowym banku nie bedzie tak, że wszystkie
placówki , wszyscy pracownicy stosuja standardy i procedury tego banku. To
jednak nie może dawać podstaw do ugólnionej złej opinii o PKO BP.
Wiem o tym i dlatego nieraz wystepuję jako dementujacy niesprawiedliwe oceny.

Jeśli tak już ostro i bezkrytycznie oceniasz . Nie bede cię przekonywał
Mogę jedynie powiedzieć ostro - podobnie jak Ty - "psy szczekają karawana
idzie dalej".
m

Wolny rynek to akademicka fikcja

sendivigius napisał:

> > O ile pamiętam, w PRL przeciętna płaca wynosiła 20 USD.
>
> To kolejny mit.
>
> Srednia placa wg GUSu: (netto !!!!)
> 1976 - 4281 zl
> 1977 - 4596 zl
> 1978 - 4887 zl
>
> Kurs dolara 19.21 (1977) = 223 USD.
> dzis srednia placa (netto) = 480 USD

Rozumiem, że to miało być ku rozweseleniu, na dobry początek? ))))
No to Ci się udało i się pośmiałem. )))))))
Bawmy się więc dalej. W reformie z 1950 r. ustalono, że zł bedzie miał
równowartość 1/4 USD. Ten stan utrzymywano przez 20 lat (1 USD = 4 zł). Był to
tzw. kurs dewizowy czyli podstawowy. Potem kurs określano na podstawie koszyka
najważniejszych walut. W efekcie występowała mnogość kurs—ów, nie pozwalajˆca na
zobiektywizowanie cen krajowych czy kosztó—w produkcji. Kolega pseudokomunista w
przypływie dobrego humoru wybrał sobie ten kurs, który mu najbardziej pasował (i
pewnie był dostępny dla ogółu obywateli?).
Ale idźmy dalej. W połowie lat 70 mieliśmy ostry kryzys walutowy, w efekcie
czego w 1980 r. zlikwidowano "mnogość" kursów i ustolono relację do USD w
wysokości 80 zł. Czyli w tym roku średnia płaca wynosiła 96 USD po kursie
państwowym (sic!). A ile to było realnie? Właśnie jakieś 20-30 USD.

A to pamiętasz? Cele reformy z 1950:
"zredukowanie zasobó—w majˆtąkowych u elementó—w spekulacyjnych, zdjęcie
części zasobó—w majˆtkowych w gotó—wce u element—w kapitalistycznych, stworzenie
warunków dla skutecznej walki o oszczędnośś gospodarcząˆ, przyr—wónanie złotego
do najsilniejszej waluty świata rubla radzieckiego."
W efekcie ceny, płace, emerytury, stypendia itd. przeliczano wg relacji 100
starych zł = 3 nowe zł, zasoby got—wkowe według relacji 100 starych zł = 1
nowy zł. Krzywdzˆce dla prywatnych wierzycieli były zasady przeliczania
zobowiˆzań (100:1). W podobny sposó—b traktowano depozyty bankowe (im wyższe,
tym gorsza relacja). Tak więc ci, kt—rzy mieli got—wkę, wysokie salda na
rachunkach bankowych, tracili 2/3 swoich zasob—ów.
Zaostrzono też przepisy dewizowe, zakazujˆąc posiadania walut obcych i złota.
Wprowadzono obowiˆzek ich zgłaszania i odsprzedaży na żdanie NBP. Fajnie?

>
> Ile jest warty dolar AD 2005 w porownaniu do dolara AD 1977 to juz policz sobie
>
> sam i wyciagnij wnioski.
>
> To powyzsze i tak nie ma wiekszego sensu. Place trzeba liczyc do cen lokalnych
> czyli nie kursu wymiany ale wedlug PPP. To bardziej skomplikowana sprawa.
> Mozesz usiasc i liczyc na ilosc benzyny (cena AD 1977 = 5.50 zl za litr), ceny
> samochodow, biletow tramwajowych (1977 - 1 zl), ceny dentysty (AD 1977 = 0 zl)
> i innych uslug spolecznych (mieszkania, gaz, prad, edukacja !!!). Wyjda ci
> zaskakujace rzeczy.

Kolega rozumiem chce udowodnić, że wtedy było lepiej? Tak. To prawda. Było.
Pytanie tylko komu? )))))))))))))))))

>
> Nie zapomnij wszak o jednym. Srednia krajowa zarobkow 2005 trzeba obliczyc
> inaczej niz to podaje GUS, bo to sa nieporownywalne liczby do sytuacji 1977.
> Trzeba zrobic poprawke ze dzis 20% nie ma ZADNYCH zarobkow.

A jednocześnie 1/4 PKB wytwarzana jest w szarej strefie. To też mam nadzieję
uwzględniasz. I to, że bezrobotny pracuje na czarno.

> Trzeba doliczyc do
> sredniej kiepskie renty i tak dalej. Wiec nie srednia ale moze lepiej mediana
> dochodow osob w wieku produkcyjnym, bo to ze Kulczyk ma miliony to mnie lata i
> powiewa.

Mediana powiadasz. Zaskakujesz mnie. ))) Licz więc medianę, średnią ważoną czy
to co tam chcesz.

>
> Zycze milych rachunkow ja je kiedys wykonalem.

I nawet powiesiłeś w internecie, co?

>
> Jak juz je wykonasz to powiesz nam ile wynosi stopa wzrostu. Jak ten kapitalizm
>
> taki dobry to powinna byc oszalamiajaca. Jak ci wyjdzie negatywna to sie
> zastanow.

Jakby był taki zły to teraz PRL, ZSRR by były kwitnącymi państwami dobrobytu.
Stało się dokładnie odwrotnie. Odeszły w niebyt. Jest jeszcze Korea Pn.
Zastanawiam się ile milionów tej zimy umrze tam z głodu...

nowoczesna bankowość

nie lubię czarnych samochodów
Przyznam szczerze, że jako założycielka wątku czuję pewną presję opowiedzenia
się za jedną ze stron konkurencji, aczkolwiek najbardziej dyplomatycznie byłoby
tę kwestię przemilczeć:).
Nie lubię ferować wyroków bez dogłębnego zbadania sprawy, co w tym wypadku
oznaczałoby dokładne zapoznanie się z ofertą i wypróbowanie programów oraz
odniesienie ich możliwości i praktycznego wykorzystania do ceny. Wiem też , że
najpiękniejsze opakowanie z czasem ląduje w koszu, a istotna pozostaje jedynie
zawartość. Faktyczną trafność wyboru potwierdziłby czas rzeczywistego
użytkowania. Muszę również przyznać się do tego, że bywało iż skusiły mnie
potencjalne możliwości techniki, które jednak w praktyce okazały się rzadko
wykorzystywane.

Pozwolę sobie jednak na kilka uwag. Zacznę od ponownego podziękowania za udział
w dyskusji; temat który jeszcze niedawno był dla mnie obcy, jawi mi się coraz
bardziej przejrzyście. Zarówno zapewnienia o możliwości działania systemu bez
zakłóceń, jak i mogących pojawić się utrudnieniach są cenne. Jednak z tego, co
zrozumiałam z wypowiedzi p. Krzysztofa ewentualne problemy nie są natury
informatycznej; nie wymagajmy cudów – nawet najlepszy program nie jest w stanie
przewidzieć, co autor polecenia zapłaty miał na myśli oraz wnikać w szczegóły
rozliczeń pomiędzy stronami. Odniosłam natomiast wrażenie, że oba oprogramowania
są w stanie sprawnie funkcjonować, tzn automatycznie wczytywać na przypisane
konta przekazywaną przez każdy bank zawartość plików, a ewentualne problemy
techniczne rozwiązywane są na bieżąco w ramach zapłaconej ceny przy zakupie,
istnieje też możliwość ręcznej ingerencji w księgowane pozycje.

O SŁONIach wiele słyszałam, różnych opinii, jednak nigdy nie spotkałam się z
zatrzeżeniami osób już użytkujących program, przy czym dobry kontakt z
producentem był zawsze podkreślany, a jest to naprawdę ważne. No, cóż, wydaje
się, że p. Michał strategię marketingową i zabieganie o klienta opanował do
perfekcji. Natomiast na temat produktów p. Krzysztofa dla wspólnot niewiele
słyszałam (a może jedynie nic istotnego nie utkwiło mi w pamięci). Faktem
natomiast jest - co było już częściowo na forum podkreślane - że wchodząc na
stronę internetową THB czuje się rozczarowanie. Wiemy co prawda, że szewc bez
butów chodzi i nie może być to jedynym wyznacznikiem jego fachowości i
możliwości, jednak nieaktualizowana od kilku lat strona internetowa, pozycje na
ogół pod hasłem: negocjacje, brak wersji demo siłą rzeczy nasuwają pewne
wątpliwości, co do sprawności działania firmy. Proszę mnie nakierować, jeśli źle
szukam.

Chciałabym, aby wątek dalej rozwijał się, aby wypowiedzieli się również
użytkownicy/producenci innych programów. Mam nadzieję, że temat zachęci także
inne osoby do zabrania głosu. Z tego co widzę rachunki kontrahenckie we
wspólnotach to rozwiązanie nowatorskie i chyba rzadko jeszcze spotykane, choć na
podstawie dyskusji wyciągam wniosek, że gra jest warta świeczki. Pod względem
technicznym pewnie rzeczywiście każdy program można dostosować do tego typu
usług bankowych i z czasem zapewne stanie się to standardem w oferowanych
produktach.

Pozdrawiam serdecznie,
Kaja

Ps. Panie Krzysztofie, dziękuję za zaproszenie – nie zarzekam się, może kiedyś
skorzystam i dołączę do grona zadowolonych z działania oferowanych produktów.

Ważne-dla posiadaczy książeczek mieszkaniowych2

Jestem zakręcona i chyba cos pourywałam
www.mati.zakopane.pl/porada/index_pytania.php?co=pozycja&id=610
www.bip.powiat.poznan.pl/index.php?strona=261&jezyk=1
www.poradaprawna.pl/index_pytania.php?co=pozycja&id=20011
Na podstawie przepisu art. 3581 § 3 kodeksu cywilnego, który stanowi, iż :
W razie istotnej zmiany sily nabywczej pieniądza po powstaniu zobowiązania, sąd
może po rozważeniu interesów stron, zgodnie z zasadami współżycia społecznego,
zmienić wysokość lub sposób spełnienia świadczenia pieniężnego, chociażby były
ustalone w orzeczeniu lub umowie.
Można w opisywanym wyżej przypadku wnieść pozew do sądu o zasądzenie
zwaloryzowanego świadczenia. Wcześniej proponuję wezwać PZU do dobrowolnego
zwaloryzowania, co oszczędzi czasu i kosztów - proszę się o to zwrócić na
piśmie. Dokumenty jakie należy załączyć do pozwu to z pewnością polisa posagowa
oryginał. Jeżeli chodzi o metodę waloryzacji to w/w przepis nie zawiera żadnych
konkretnych wskazań. ? ..... do wykorzystania pozostają tu m.in. wskaźniki
zmian cen i usług, stopy oprocentowania wkładów bankowych, cena złota i kurs
dewiz. Bez wątpienia kryteria te możnaby powiększyć o najniższą płacę za pracę
najemną, wartość świadczeń emerytalnych, ceny samochodów, bądź nieruchomości
oraz inne jeszcze zdarzenia mogące stanowić punkt odniesienia do obserwacji
zmian zachodzących w szeroko rozumianej sytuacji gospodarczej w Polsce, a
których - jak się wydaje - nie sposób wyliczyć wyczerpująco. Za wyborem
kryterium winny przemawiać przede wszystkim takie względy jak: charakter i cel
świadczenia podlegającego rewaloryzacji, zródło powstania zobowiązania, z
którego następnie powstał obowiązek świadczenia, zamierzony przez uprawnionego
sposób spożytkowania świadczenia. Te rozważania winny determinować sąd do
przyjmowania nie dowolnego kryterium, lecz wskaźnika porównywalności możliwie
najbliższego naturze zobowiązania, z którego świadczenie wynikło oraz celu, dla
którego osiągnięcia świadczenie miało i ma służyć. (tak 1991.10.16 wyrok sądu
apelacyjnego w Gdańsku, I ACr 524/91,Wokanda 1992/4/27). Najczęściej w procesie
waloryzacyjnym Sąd powołuje biegłego księgowego, który wyliczy kwotę. Istotne
jest tez to, iż odsetki za opóźnienie w wypłacie zwaloryzowanego świadczenia
należy się według orzecznictwa Sądu Najwyższego dopiero od daty wyroku
sądowego. Należy też, co istotne podnieść, iż są pewne granice tej waloryzacji
Wymagane jest rozważenie ekonomicznego interesu obu stron zgodnie z zasadami
współżycia społecznego, aby nie doprowadzić do nadmiernego uprzywilejowania
jednej strony i pokrzywdzenia drugiej. Nakaz uwzględnienia przy waloryzacji
sędziowskiej interesów obydwu stron nie pozwala przesuwać całego ryzyka
dewaluacji pieniądza na stronę pozwaną . (1998.11.06, wyrok SN, III CKN 2/98,
LEX nr 50672). Dlatego też wnosząc pozew zwaloryzowana kwota nie może być
nadmiernie wygórowana.

idzie zielone?

Jeśli będzie zielono to uważam, że może to być jednosesyjne odreagowanie.
Pozytywne zamknięcie w USA nawet pomimo drożejącej ropy. Jutro mają być podane
dane o lutowej inflacji i tutaj będę widział pole do ewentualnego wzrostu.
Jeśli jednak notowania banków nie pomogą spółkom surowcowym to ten wzrost może
być ograniczony. Zastanawiam się czy polityka znowu nie wywoła jakiś dziwnych
ruchów. Zakładam, że PKN Orlen (dzisiaj baryłka ropy na NYMEX kosztowała 65,09
usd, ale o tym pisałem kilka dni wcześniej) ,LOTOS oraz PGNiG (tutaj
amerykański rynek też pokazuje jak zachowują się ceny surowca) będą ograniczać
spadki WIG 20 ale z drugiej strony banki mogą ściągać do dołu...
Z drugiej strony jak pisze M. Grzybowska (Dom Maklerski X-Trade Brokers)według
danych NBP, w styczniu Polska zanotowała 163 mln euro deficytu na rachunku
obrotów bieżących bilansu płatniczego wobec 410 mln euro (po rewizji) deficytu
w grudniu ubiegłego roku. Najważniejszą pozycją jest tu saldo obrotów
towarowych, które w styczniu wyniosło + 53 mln euro w porównaniu do deficytu
handlowego na poziomie 339 mln w grudniu 2005. Warto zauważyć, że jest to
pierwsza od roku dodatnia wartość bilansu handlowego.
Zestawiając opublikowane szacunki dotyczące danych styczniowych z grudniowymi
można zauważyć również poprawę wyniku ujemnego salda rachunku dochodów (526 mln
euro w styczniu 2006 w porównaniu do 821 mln euro w grudniu 2005), w którym
uwzględniane są między innymi dochody zagranicznych inwestorów bezpośrednich z
tytułu zaangażowania kapitału w naszym kraju, spadek o 290 mln euro salda
transferów bieżących (221 mln euro w 01.2006) i zmniejszenie się wyniku wymiany
usług z 239 mln euro w ostatnim miesiącu zeszłego roku do 89 mln euro na
początku 2006 roku.
Warto uwzględnić również fakt, iż z tytułu przepływu środków finansowych z Unią
Europejską do sektora rządowego wpłynęło w styczniu 237 mln euro, przy czym
Polska wpłaciła do budżetu Unii Europejskiej 128 mln euro w formie składek i
opłat członkowskich. Nadwyżka transferów rządowych z UE ukształtowała się na
poziomie 109 mln euro.
Analizując najnowsze wyniki bilansu handlowego w porównaniu do analogicznego
okresu roku poprzedniego można stwierdzić, iż eksport wzrósł o 18,3% osiągając
wynik 6 698 mln euro. Nieco bardziej dynamiczne wzrosty odnotował poziom
importu towarów, który wyniósł 6 645 mln euro, co daje przyrost o 19,5%. W
styczniu 2005 roku dodatnie saldo towarów kształtowało się na poziomie 100 mln
euro.
Dobre dane na temat eksportu cieszą tym bardziej, że mimo ostatniego osłabienia
się złotówki wobec głównych walut, nasza krajowa waluta jest nadal dość mocna.
Rosnąca dynamika importu sygnalizuje zwiększające się ożywienie popytu
wewnętrznego i wzrost inwestycji, co pozytywnie będzie oddziaływać na wzrost
gospodarczy kraju.
W dniu dzisiejszym zostały również podane do publicznej wiadomości dane o
podaży pieniądza w lutym. Wyniosła ona mianowicie 416 008,9 mln zł wobec 406
639,2 mln w styczniu b.r. Po krótkim okresie spadku depozytów bankowych
przedsiębiorstw, zanotowano ich wzrost o 0,7%. Rosły również depozyty osób
fizycznych, natomiast dynamika kredytów udzielanych gospodarstwom domowym
spadła do 0,1%. W przedsiębiorstwach natomiast zobowiązania wzrosły o 1%.
Najistotniejsze jednak zmiany w podaży pieniądza zachodziły na rachunkach
niebankowych instytucji finansowych - w tej grupie wartość depozytów wzrosła o
12,1%. Wzrost ten jest wynikiem wzmożonego zainteresowania lokowaniem środków
finansowych w funduszach inwestycyjnych i wpływem składek do funduszy
ubezpieczeniowych. Niebankowe instytucje finansowe zanotowały również wysoką
aktywność, jeżeli chodzi o zaciąganie kredytów - ich wysokość wzrosła o 4,7%.
Jak wynika z przedstawionych danych, zadłużenie funduszy ubezpieczeń
społecznych rośnie. Mimo dotowania ich działalności przez budżet państwa, w
celu utrzymania płynności zmuszone są one zaciągać kredyty w bankach
komercyjnych.
Opublikowane w dniu dzisiejszym dane potwierdzają, że w pierwszym kwartale 2006
roku mamy do czynienia z przyspieszeniem gospodarki i wpłynęły na nieznaczne
wzmocniły złotego. Inwestorzy w tym tygodniu oczekują dalszych informacji
makroekonomicznych dotyczących poziomu inflacji i produkcji przemysłowej.
www.parkiet.com/news/art.jsp?idn=426006&dz=01000
Reasumując jutrzejszą sesja może być bardzo ciekawa zarówno z powodów
fundamentalnych jak i technicznych. Pozdrawiam:)